Kto komu wisi i na jakim haku

Coraz częściej pojawia się wyrażona wprost czy też półgębkiem sugestia, że prawdziwą siłą nie jest Jarosław Kaczyński a Antoni Macierewicz, gdyż ma haka na „prezesa”; powtarza się sugestia, że tym hakiem jest znajomość ostatniej rozmowy telefonicznej bliźniaków.

Nie chcę urazić miłości własnej różnych teoretyków od tajnych powiązań czołówki Rp IV, ale myślę, że to bezsensowna układanka z całkiem ciekawych klocków. I proponuję poświęcenie im kilku chwil bez żadnych wstępnych założeń typu: „ten człowiek pracuje dla Rosjan” – czemu niby właśnie dla Rosjan? czy tylko i wyłącznie Rosjanie są zainteresowani rozpirzem naszych służb wywiadowczych i struktur wojskowych? A jeśli nawet Rosjanie, to którzy? Przecież to nie monolit, któreś z tamtych ugrupowań może grać polską kartą nie w ogólno-rosyjskim interesie, a dla zabełtania w bajorku dla własnych celów.

Myślmy o konkretach, potwierdzanych zresztą przez A.M. Rano 10 kwietnia 2010 jest w Smoleńsku. Dowiaduje się o katastrofie. Je obiad. Wsiada do pociągu, jedzie do Warszawy. Powiedział, że trzeba wracać, żeby „pilnować państwa”. Podjął tę decyzję po otrzymaniu telefonu z Warszawy od nigdy nie nazwanego z nazwiska rozmówcy.

Zgodnie z Konstytucją, prezydenturę miał objąć natychmiast marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.

Jest nonsensem przypisywanie A.M. strachu, wypędzającego go z Rosji. Choć panuje dość powszechne przekonanie, że nie wszystko jest w porządku z jego zdrowiem psychicznym, nie ma powodów łączyć trapiących go psychoz z lękiem. Wręcz odwrotnie, to jego działania napędzają strach i on od pierwszej chwili angażował się w rozpętywanie histerii z sugestiami o zamachu i ryzyku dla Polaków, którzy byli tam cali i żywi i nikt nie tykał ich palcem.

Kim mógł być telefoniczny rozmówca? Potrzeba „pilnowania państwa” kieruje ku pałacowi prezydenta. Czy warto rozważać postać Andrzeja Dudy, mającego wtedy stanowisko podsekretarza stanu w kancelarii prezydenta? Chyba nie. Zapewne odegrał on jakąś niebanalną rolę owego dnia (i w dniach następnych), ale warto raczej szukać Nosiciela Komputerowych Haseł, bowiem z pewnością była taka osoba (wydaje się, że Lech Kaczyński nie był analfabetą komputerowym, ale nie ma podstaw sądzić, że znacznie przebijał umiejętnościami swojego brata) i w roku 2010 nawet w środowisku żyjącym pojęciami sprzed ćwierćwiecza, ważne informacje były już trzymane w komputerach.

Jeśli były tam jakieś ważne dane, do których dotarł A.M., i które mówiły znaczące rzeczy o planach i układach Jarosława Kaczyńskiego, to reszta była zręczną grą. Kupa bredni o mgłach i trotylach potrzebna była J.K. do podnoszenia temperatury krajowej, a A.M. do wybicia się jako Pierwszy Szeryf Rp.

Sugerowanie, że A.M. zna treść rozmowy bliźniaków biegnącej w stylu „co ty, kurwa, musicie tam dolecieć” i że to jest hakiem na J.K., nie ma sensu. Przypuszczalnie znaczna część wierzących w zamach dopuszcza myśl, że była taka rozmowa i potwierdzenie jej nie odmieni ich przekonań. Czyli J.K. mógłby przegrać niewiele, a A.M. wszystko, bowiem owe komisje śledcze to jedyny pojazd, na którym siedział od 2010 aż do dojechania do MON.

A o czym mógł się A.M. dowiedzieć z komputera martwego bliźniaka, czyli na czym mogło polegać „pilnowanie państwa”?

Stawiałbym na klasyczną sugestię przedstawioną ongiś przez Deep Throat: „follow the money”.

A przetasowania w hierarchii wojskowej wcale nie muszą być motywowane niezgodą jakichś szarż na firmowanie bredni o zamachu – przecież on sam świetnie wie co one są warte. To pożyteczne zamieszanie, przy którym łatwo jest ukryć kto tak naprawdę jest usuwany na bok – i myśląc o takiej możliwości warto przeanalizować wszelkie awanse byłych ważnych osób na ambasadorów w Fidżi oraz komendantów lotniska w Babimoście.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s