Nauczanie domowe

– Czy pamiętasz – spytałem syna – jak się robi, żeby móc ściągnąć na komputer nagranie z jutubki? Kiedyś pokazałem ci to, ale od paru miesięcy już nie używam tej sztuczki i po prostu zapomniałem.

On zastanowił się chwilkę i powiedział.

– W adresie przed igrekiem w „youtube” trzeba dopisać dwie litery „ss”. Tylko, tato, jest jeden problem. To nie ty pokazałeś mi kiedyś ten sposób, a ja tobie.

Reklamy

20 thoughts on “Nauczanie domowe

  1. Więc co do plebiscytu ogłoszonego pod poprzednim wpisem, jestem za pomysłem nierozgałęziania drzewka komentarzy, to znaczy komentowania linearnego (najnowszy komentarz zawsze na na dole, z obowiązkiem wskazania do czego się odnosi spoczywającym na komentatorze). Kto przeciw? Nie widzę, nie słyszę…

  2. Powtórzę (spod poprzedniego):
    Ja preferuję układ „drzewka”, z równocześnie utrzymywaną w bocznej szpalcie listą chronologiczną najnowszych komentarzy…

  3. Wyciąć drzewka! Niech komentarze maszerują w równym, karnym szeregu.
    Jestem za, na innych blogach to się sprawdza.

  4. Więc bawmy się w ministra Szyszkę. A jak pójdzie coś nie tak to w premier Broszkę („to nie ja, to lud tak chciał”).

  5. Tak się jeszcze zastanawiałem nad uwagami znowu_onego o złych czasach dla lewicy, które to uwagi (w uproszczeniu) dadzą się streścić do pytania „a ile dywizji ma Sierakowski?” I pomyślałem sobie, że no, faktycznie, katecheza zaczyna się w przedszkolu, a teraz jeszcze dochodzi olbrzymie wsparcie instytucjonalne i presja środowiskowa.

    Ale jednak lewica jest znacznie bardziej atrakcyjna intelektualnie i ma większy potencjał kulturotwórczy. W zasadzie można powiedzieć, że współczesna kultura jest lewicowa, nawet nie dlatego, że ktoś się jakoś szczególnie stara, tylko to tak naturalnie wychodzi („culture should comfort the disturbed and disturb the comfortable”). Prawica jak się zepnie, to nakręci ‚Smoleńsk’ i ‚Historię Roja’, albo wykona rekonstrukcję ślubu rotmistrza Pileckiego. Ewentualnie zaśpiewa „Andrzej Duda nam się udał”. Na tym wyczerpuje się potencjał. Pytań żadnych się nie stawia, bo wszystkie odpowiedzi dawno już znane. No i jeszcze ten sojusz z Kościołem: polski katolicyzm jest jałowy intelektualnie, więc spodziewany efekt synergii jest taki jak w przypadku mnożenia przez zero.

    Więc może jednak coś tam na tym zachwaszczonym ugorze wyrośnie. Kiedyś.

  6. Och, jeszcze mi się przypomniało: Wanda Zwinogrodzka, rzucona przez ministra Glińskiego na trudny odcinek sanacji polskiego teatru, dość szczerze dzieli się swoimi przemyśleniami na temat „wyciszania lewicowego wrzasku”. Powiedzmy sobie szczerze: określenie politruk byłoby tutaj komplementem nad miarę.

  7. Piękne to jej podsumowanie: bo lewicowy wrzask paraliżuje jej zdolność artykulacji. Trzeba go wyciszyć, żeby w ogóle przemówić. Dobrych wzorów nie brak, ale trzeba energiczniej. Bo na przykład KL Dachau zorganizowano 21 marca, 16 dni po dojściu Wodza do władzy. A tu czas leci a lewica wrzeszczy.

    Nie zgodzę się, że sztuka prawicowa nie istnieje. Aktorzy mają dużo entuzjazmu tylko nie nauczyli się jeszcze podnosić nóżek wysoko i rytmicznie, a poza tym zamiast ryczeć jak jakaś, nie przymierzając, lewica, powinni harmonijnie wyśpiewywać swoje treści. Mogę takie libretto podsunąć:

    Jebać islam, hejże ha,
    Bić komucha, trala la
    Krzyż na orle siłę da
    Eia eia, alalá!

  8. Wprawdzie nie merytorycznie, ale postanowiłem się odezwać. Zostawmy drzewka tam, gdzie są, a tu niech będzie po Michałowemu. On i tak najlepiej z nas wszystkich zna się na dendrologii i pokrewnych.

    Natomiast co do chwastów. Fakt, że urośnie to byle gdzie i na byle czym, ale może służyć jako całkiem dobry, naturalny nawóz do upraw pożądanych. Jak się dobrze zaorze, to i efekty zobaczymy.
    Poza tym więcej wiary w sukcesję. Może ona i powolna, ale nieuchronna.

  9. A twarze ich inteligencją promieniują…

    Mam nadzieję, że Brytyjczycy nie zwrócą ich Krajowi, bo w nim przygłupów nie brakuje.

  10. Kiedyś jakiś nowozelandzki minister miał kłopoty, bo zapytany o nasilającą się emigrację Nowozelandczyków do Australii odpowiedział, że jest to zjawisko pozytywne w swojej istocie, gdyż podwyższa średnią IQ w obydwu krajach.

  11. @babilas

    Ta złota młodzież, którą oglądasz na zdjęciach, to nie żadne wnuki Sobieskiego, to dzieci Solidarności. Dzieci Wałęsy, Wojtyły i Balcerowicza. Logicznym rozwinięciem intelektualnego dorobku tych panów (acz nieco bardziej przesuniętym na prawo), są odpowiednio: Kukiz, Rydzyk i Korwin-Mikke.

    Regijny obskurantyzm połączony z prawicowym chamstwem wychował nam pokolenie, które możemy pooglądać sobie na tych obrazkach. Mówiąc obrazowo: Czesi mieli Karela Gotta, my mieliśmy Wojtyłę; Czesi mieli Havla, my mieliśmy Wałęsę. Dwa różne światy. To 25 lat absolutnej dominacji prawicy (mówiąc „prawica”, mam na myśli całe spektrum, od Wrzodaka po środowiska neoliberalne) w mediach i polityce zaowocowało spadkiem empatii, kapitału społecznego i ucieczką w krwawe mity wyciągnięte z szafy, Wyklętych, Powstanie itd. W normalnym kraju taka dominacja jednej opcji (neokonserwatyści, neoliberałowie) wywołałaby właśnie ten backlash, o którym pisałem pod poprzednią notką – ale w Polsce nie było na to szans z prostego powodu: nikomu na tym nie zależało. Zgrzybiała „lewica” postkomunistyczna tłumów nie porwała, bo też nawet nie próbowała – nie przypominam sobie żadnej inicjatywy; Miller nie miał dla młodych żadnego przekazu, bo zależało mu na zupełnie innym elektoracie (ba, nawet rzekomo liberalna Platforma uznała, że głosy młodych ma w kieszeni, więc będzie walczyć o inny elektorat. Już poza wszystkim, ten, kto wysunałby lewicowo-postępowe postulaty, naraziłby się na gniew kościoła. Za to już Korwinowi i innym prawicowym oszołomom (także liberałowi Palikotowi) jak najbardziej się chciało – i po prostu schylili sie po te leżące na ulicy dolary.

  12. @znowu_ja
    A nie demonizujesz trochę? Zwyczajni idioci, bez tak rozbudowanego drzewa genealogicznego, choć oczywiście żeby wiedzieć o awersji muslimów do bekonu trzeba jednak trochę aparatu percepcyjnego na świat wystawić. Swoją drogą, z angielskiego tabloidu można dowiedzieć się personaliów, w Polsce to byłby Mateusz P. i Piotr C. co najwyżej.

    Ale ja nie o tym chciałem. Aż sprawdziłem, bo nie mogłem Mizerskiemu (najnowsza Polityka) na słowo uwierzyć. Otóż faktycznie, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zajmuje się, w ramach swoich działań statutowych takimi zagadnieniami jak zagrożenie islamem, żołnierze wyklęci, stosunki polsko-żydowskie, czy Unia Europejska (prelegent: red. Stanisław Michałkiewicz). O tym, że potencjalni migranci stanowią zagrożenie sanitarno-epidemiologiczne, to mówił już Suweren, ale ich zły wpływ na środowisko i gospodarowanie wodą, to pewne novum. Takoż żołnierze wyklęci, no, powiedzmy, mieszkali w lasach i może trochę środowiska niszczyli (pozyskiwanie drewna na opał, niszczenie stanowisk godowych poczwarówki jajowatej [Vertigo moulinsiana] przy budowie ziemianek i okopów), ale może też i jakiś pozytywny wpływ na środowisko mieli (ograniczanie populacji komuchów). Unia Europejska zaś, poprzez swoje agendy, takie jak Komisja Wenecka, ewidentnie zagraża środowisku partii rządzącej, jak zauważył Mizerski.

  13. @znowu_ja

    Czesi mieli Karela Gotta, my mieliśmy Wojtyłę; Czesi mieli Havla, my mieliśmy Wałęsę. Dwa różne światy.

    Zupełnie różne. Na pierwszy rzut oka. Na drugi okazuje się że tam też się tli i to ładniej jeszcze niż u nas.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Workers%27_Party_(Czech_Republic)
    Czyli potencjał jak najbardziej jest.
    No i młodzieżowych klubów sportowych też jeszcze tak ładnie jak oni nie nazywamy:
    http://www.timesofisrael.com/czech-kids-volleyball-team-named-for-poison-used-by-nazis/

    Innymi słowy: „swoje krytykujecie, obcego nie znacie”, że strawestuję słowa popularnej pieśni ludowej. Nie wszystko jest takie ładne jak się z pewnego dystansu wydaje.

  14. Po prawdzie, najtrudniej mi ze zwrotem „my mieliśmy Wojtyłę”. Rozumiem, że uspołecznia się wiele zjawisk: „mieliśmy silne deszcze, mieliśmy wysoką inflację”, ale duch Whorfa otacza mój komputer i słyszę jego głos: „tak, broń się, bo na początku wydaje się, że to język mówi nami, a potem okazuje się, że to Kapłani Języka”. Więc miał go, kto go miał, a ja wiem, że był wyśmienitym aktorem, ale ani z jego teatrem, ani z repertuarem nie chciałbym być wiązany.

    A o tych czeskich naziolach, przygnębiające by było dla naszej nacji gdyby u nas było tego multum, a u sąsiadów nic a nic. Trudniej by było bronić się przed podejrzeniem o jakąś skazę geograficzno-genetyczną. Jeden procent durni to o jeden procent za dużo, ale w porównaniu z czym?

    Chętnie bym obejrzał (obczytał) wyniki jakichś badań o zachowaniach tłumu, przy jakim poziomie niestandardowych zachowań całość ujawnia chorobliwe tendencje – czy to wpadania w nastrój głupoli, czy to w nadmiernie represyjne ich traktowanie. Wieszanie na drzewie jednego naziola w grupie stu osób wygląda na zbyt energiczną akcję, przecież wygaszą go niechętnym spojrzeniem lub stukaniem się w głowę, ale jak będzie takich siedmiu tuż przy sobie, mogą zrobić rachatłukum i rzecz pójdzie na pierwsze strony gazet.

    Może wystarczy nie zapraszać ich na wywiady do tv? No tak, ale tu z kolei trzeba, żeby wśród dziennikarzy nie było nadmiaru ludzi z wodogłowiem…

  15. @andsol
    „Może wystarczy nie zapraszać ich na wywiady do tv? No tak, ale tu z kolei trzeba, żeby wśród dziennikarzy nie było nadmiaru ludzi z wodogłowiem”

    Wodogłowiem? Nie sądzę. To raczej dobrze skalkulowana pogoń za zyskiem (różnych TVN-ów, Lisów i Wojewódzkich za oglądalnością, portali – za klikalnością). Każda baba z brodą typu Korwni-Mikke przekłada się na oglądalność i kliki, za czym idą realne pieniądze w postaci wpływów z reklam. Media wiedzą, co robią. Jednym z ważniejszych powodów rosnącej od lat popularności prawicy i populistów jest rozumowanie: zaprośmy dwóch skrajnych pajaców, powiedzmy karykaturalnego narodowca Zawiszę i przegiętego transseksualistę-celebrytę i napuszczajmy ich na siebie, aż padną sakramentalne kwestie: „pan jest zboczeńcem!”; „nie! to pan jest faszystą!”; „czy pan ma penisa?”; „milcz pan, ja panu nie przerywałem!”; „panie Rafalala, proszę nie oblewać pana posła wodą!”.

    Za obniżenie poziomu debaty do poziomu rynsztoka odpowiada w dużej mierze zjawisko celebrytozy. Kto 15 lat temu rozpoczął festiwal Big Brotherów i Wojewódzkich? Kukiz był tego logiczną konsekwencją. To TVN i portale plotkarskie są odpowiedzialne za wykreowanie tych wszystkich parapolityków, tak jak Fox News latami pracowało na Trumpa. Ani TVN-owi, ani Fox News nie podobają się wcale Frankensteiny, które z chęci zysku wyhodowali, ale nic już nie mogą zrobić. Korwin dobrze wiedział, że media nie lubią rzeczowej dyskusji, uznając ją za przynudzanie, więc od 25 lat stosował metodę rzucania zgniłym mięsem w nadziei, że media zacytują jego skandalizujące wypowiedzi – z sukcesami. Zamiast zamilczeć idiotę na śmierć, a jego bełkot pozostawić prokuraturom, mielili go w nieskonczoność; internet tylko pogłębił ten proces.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s