Jest dobrze, a będzie równie dobrze

…w biurku wuja, leżał niedokończony manuskrypt Pamiętnika mojego życia. Mógł o nim nie wiedzieć Conrad, lecz wiedziała cała okolica. Gdy w cztery lata później wuj rozstał się ze światem, nie ukazał się ani jeden nekrolog. Wszyscy czekali z wyrazami żalu, aż wyjdą straszliwe zapiski. I doczekali się. Jak pracowicie wyliczył profesor Stefan Kieniewicz, Bobrowski dwóch sąsiadów posądził o morderstwo kogoś z rodziny, dwóch innych o lichwę, dwóch następnych o pochodzenie żydowskie, sześciu o alkoholizm, kolejnych sześciu o przywłaszczenie hrabiowskiej korony, siedmiu o znęcanie się nad chłopstwem, dziesięciu o rozpustę, dwunastu o utracjuszostwo, dziewiętnastu o malwersacje. Lista źle prowadzących się pań z sąsiedztwa objęła 34 przypadki. Reszcie pamiętnikarz zarzucił, jak grzecznie ujmuje profesor, „brak wykształcenia lub inteligencji”.

Rodziny i grupy przyjaciół mamy podzielone. A może pogodzimy się jedni z drugimi gdy pogodzimy się z naszą przeszłością – bagienkiem, w którym utaplanych było tylu naszych przodków i z którego nie ma co destylować mitów, bo tylko gówno z tego wyjdzie.

Jesteśmy jacy byliśmy. Rewolucji mieliśmy parę po drodze, ale zdołaliśmy tylko kątem oka je zauważyć. Więc rok 2017 może być czymś, co idzie po 2016, a poprzedza 2018.

Aha, a cytat jest z Jana Gondowicza „Pan tu nie stał”.

Advertisements

7 thoughts on “Jest dobrze, a będzie równie dobrze

  1. Osobiście wolę wspominać przodków wg ich rzeczywistych zasług, a nie wad. Babcia Anastazja nie była może aniołem, ale pierogi robiła tak, że archanioł Gabriel spóźniłby się ze zwiastowaniem gdyby po drodze wpadł do niej na obiad.
    Moje pobożne życzenie: by pozostał po mnie mój „schab po gdyńsku”, niczego więcej ludzkości nie dam, nie zamierzam i nie potrafię. Aniołem chyba też nie jestem 🙂

  2. Twego schabu w przewidywalnej przyszłości nie będę mógł poznać, ale lektura Twojej książki wyraźnie wskazuje, że grzeszysz nadmiarem skromności. A z aniołami to wiemy tylko jak zachowywały się w życiu służbowym, i kto wie co one nabroiły po pracy…

  3. Świetny pomysł na film (komedię?) „Anioł po pracy” 🙂
    Swoją drogą zawsze chciałem być protokolantem przy Sądzie Ostatecznym. Na oko widać, że żadnego człowieka nie da się poznać do końca w danych nam warunkach. A tam musiałby się rozliczyć bez reszty. Mogłoby być ciekawie. Na zdrowy rozum sama wizja takiego sądu powinna odstręczać większość ludzi od chrześcijaństwa, więc na wszelki wypadek wynaleziono „miłosierdzie boże”. W wersji prawosławnej jest chyba najlepsze – wszyscy zostaną zbawieni.
    A co potem?
    To temat na kolejny film(komedię?) 🙂

  4. Czy jesteś pewien, że całkiem szczerze chciałbyś dostać tę pozycję? Tam by było parę miliardów niespodzianek, ale jakiego rodzaju? Przypuszczam, że pan Bóg będzie odkładał w nieskończoność koniec świata, bo nawet i Jemu może to nieprzyjemnie się zapowiadać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s