Dydaktyka przy rozbijaniu świnki

Po prawdzie, to nie świnka a spora amfora ze szczelinami do wrzucania monet, prawie niewidocznymi, bo zrobionymi pod uchwytami. A u góry kamyczki i sztuczne róże, więc kto by wyobrażał sobie, że w środku było prawie sześć tysięcy złotych.

Syn przyznał, że zebranie tego zajęło mu prawie rok. I spędziliśmy cały wieczór oddzielając i licząc monety. I rozmawialiśmy o tym, że mógłby zacząć zachowywać się jak prawie dorosły człowiek.

Obiecaliśmy mu małego poręcznego Glocka jeśli przyrzeknie, że nie będzie już ograbiał dzieci, staruszek i żebraków.

Reklamy

3 myśli na temat “Dydaktyka przy rozbijaniu świnki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s