Świadek Jezusa

Jakże niejednoznaczna jest mowa. Nie tylko słowa, krótkie zdania, ale całe wypowiedzi mogą być przez jednych (takich jak ja) wzięte za średniej jakości dowcip (no, chyba że dobrze odegrany w duchu Monty Pythona), a przez innych (dość ode mnie odmiennych) za coś strasznie poważnego i ważnego.

Kiedy ludzie zaczynają się tak dramatycznie między sobą różnić – już w przedszkolu? Po pierwszej lekcji katechizmu? A może nie „kiedy” ale „dlaczego”?

Chciałbym przytoczyć bardzo ciekawy fakt, o którym dowiedziałem się od pewnej lekarki szpitala onkologicznego, która była świadkiem pewnego zdarzenia. Otóż przebywając pewnego dnia przy łóżku chorego na raka – a objawy jego coraz bardziej się nasilały – w pewnym momencie usłyszała (pozostałe osoby również) coś co wywarło na nią duże wrażenie. Ten pan będący wyznawcą świadków Jechowy, w pewnym momencie wskazującym, że następuje jego umieranie, w ostatnich sekundach swego życia, wypowiedział cichutko ale słyszalnie przez obecne tam osoby, JEZU RATUJ, po czym nastąpił zgon. Patrząc na niego po śmierci zauważyłam na jego twarzy radosny uśmiech, co moim zdaniem wskazywałoby, że Jezus Chrystus zdołał uratować od potępienia wiecznego tego świadka Jechowych, zapewne w ostatnich sekundach jego życia.

Zastanawia mnie przejście od mowy zależnej („w pewnym momencie usłyszała”) do niezależnej („zauważyłam na jego twarzy”). Oraz rozmnożenie Jehowy. Ale to chyba są efekty duchowego uniesienia. Tak czy inaczej, zacytowałem coś znalezionego gdzieś i kiedyś, a teraz jęknę „Jezu ratuj” i zamrę z radosnym uśmiechem na twarzy.

Reklamy

8 thoughts on “Świadek Jezusa

  1. Nie tylko Jezus ich nie lubi ale poza tym są krnąbrni i niepożyteczni dla ludzi dobrych. Wieczne potępienie to wręcz zbyt łagodna kara.

    (…) Świadkowie Jehowy w III Rzeszy i na terenach przez nią okupowanych byli masowo represjonowani z powodu odmowy służby i składania przysięgi wojskowej, odmowy używania „niemieckiego pozdrowienia” Heil Hitler, odmowy każdej pracy na rzecz wojska, a także z powodu niestosowania „państwowego” antysemityzmu[27][28]. Świadkowie Jehowy odmawiali czyszczenia mundurów czy zawijania pakietów opatrunkowych pierwszej pomocy przeznaczonych dla wojska oraz wszelkiej pracy w przemyśle zbrojeniowym. Nie przestrzegali bojkotu żydowskich sklepów, a w swoich publikacjach propagowali – zgodnie z Biblią – równość wszystkich narodów i ras. Z tych względów oficjalnie oskarżano ich o postawę egocentryczną i obojętność względem wszystkich spraw dotyczących Narodu i Państwa, wykorzystywanie i ogłupianie narodu czy generalne odrzucanie narodowo-socjalistycznej teorii rasowej.

  2. Ja to już pewno opowiadałem, i nawet na tym blogu, i niekoniecznie tylko raz, ale może wszyscy, łącznie z Gospodarzem, zapomnieli. Przewińmy do tyłu, rok 1982, zima stanu wojennego. Mąż znajomej na studiach doktoranckich w DDR (w Lipsku), znajoma w Poznaniu. Kontakt znikomy, telefony nie działają, czasami jakaś wiadomość czy list przez powracającego (Honecker po 13 grudnia się bardzo starał pozbyć polskich studentów, doktorantów, i w ogóle pracowników, z obawy, żeby się zaraza nie rozniosła).

    No i jakieś lutowe niedzielne przedpołudnie, dzwonek do drzwi. W drzwiach dwójka młodych ludzi z tekstem „Dzień dobry Pani, przynosimy pozdrowienia od Pana”. Znajoma zupełnie mylnie zinterpretowała, od którego Pana są to pozdrowienia, gdy się zorientowała w pomyłce, była już na etapie kawy i ciasta, więc głupio było nagle wypraszać za drzwi.

  3. Ta pani zupełnie nie wiedziała o czym mówi. Najwidoczniej była przekonana że stała się świadkiem chrześcijańskiego nawrócenia. Jak chrześcijanin miał się na chrześcijaństwo nawrócić tego już nie wyjaśnia. Bo wzdychanie o ratunek do Jezusa przystoi Jehowicie jak najbardziej, bardziej nawet niż katolikowi. Będąc antytrinitarystą świadek jehowy ma nawet o wiele silniejsze umocowanie w Chrystusie niż, dajmy na to, katolik rzymski.

  4. A to moje doswiadczenie ze Swiadkami:

    Rok byl 1984, miejsce: Rosenheim, Bawaria. Zostawilem z niejakimi obawami na ulicy samochod (na polskiej rejestracji) i wsiadlem do pociagu jadacego przez Brenner do Wloch. Po 10 dniach wrocilem w to samo miejsce i z daleka zauwazylem za wycieraczka mandat. Niedobrze. Zblizywszy sie, mandatow bylo kilka. O psiakrew! Gdy juz moglem przeczytac o co chodzi, okazalo sie, ze to nie mandaty, a broszury Swiadkow Jehowy, wszystkie w poprawnym jezyku polskim, nawracajace mnie na Prawdziwa Wiare.

  5. @Telemach
    Tylko, jeśli założymy, że mowa o Świadkach Jehowy, a nie jakiś tam inszych, nie związanych z Biblią „Jechowych” (kiedyś po polszemu to by się nawet inaczej wymawiało).
    Ci „Jechowie” („Jechowowie”) to ewidentnie jakiś pogański panteon.

  6. @jiima
    Nic nie będiemy zakładali w celu storzenia hipotezy dotyczącej prawdopodobieństwa istnienia bytów nieistniejących. . Nie ma takiej potrzeby

  7. W Bawarii, phi! Ja spotkałam świadków Jehowy w Indiach (konkretnie w Tamil Nadu). No a to, że Polacy na ogół nie mają zielonego pojęcia, kto w co wierzy, to normalka. Naście lat temu tłumaczyłam mojej koleżance (wyższe wykształcenie, bystra, obyta w świecie), że prawosławie jest wyznaniem chrześcijańskim. Na szczęście uwierzyła.

  8. Ja ich spotkalam w Izraelu, i to kilkakrotnie (mimo ze misjonarstwo jest tu oficjalnie nielegalne). Raz byla to rodzina z Polski, mieszkajaca tu juz kilkanascie lat. W innych wypadkach byli to Rosjanie. Ostatnie spotkanie bylo dosc irytujace – podczas milego spaceru na molo w piekne, sloneczne przedpoludnie, podeszla do mnie taka rosyjska para oswiadczajac slodko ze ich coreczka chcialaby mi cos ofiarowac, po czym dziewczynka wreczyla mi obrazek dziecka stojacego przed nagrobkiem, podczac gdy rodzice tlumaczyli po angielsku ze dzieki ich wierze bede mogla spotkac sie ze swoimi zmarlymi. Odpowiedzialam ze wlasnie zepsuli mi przedpoludnie i poradzilam „not to mess with other peoples’ minds”. Chyba zdolalam im wytlumaczyc ze to co robia nie jest tak mile jak im sie zdaje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s