Prostota

Uczciwe odzwierciedlenie roku za pomocą ostatniego w nim obiadu. Mielone może nie są tak banalne jak na to wyglądają, bo z dobrej wołowiny, a bułeczki wmieszane do nich zostały namoczone w mleku – nie pamiętam czyj przepis mi podsunął ten pomysł, ale z pewnością nie był oparty na Biblii. A purée jest z inhame, znanego… Czytaj dalej Prostota

W samą porę

Wzrusza historia szefa potęgi w zasadzie złej, który serdecznie dziękuje szefowi potęgi zdecydowanie dobrej, bo ona ostrzegła przed wspólnym wrogiem i ochroniła wiele osób przed pojawieniem się w dziennikach tv w charakterze ofiar brutalnego i tchórzliwego ataku (wrogowie zawsze atakują tchórzliwie, bo taką mają naturę). Ten w zasadzie zły robi się bardziej ludzki, a ten… Czytaj dalej W samą porę

Wykrój

Wygląda ciekawie, bo tak natura jak i człowiek tworzą lekki bałagan. Jak pokazać całość, to też jest dość ciekawe, ale mniej:

W sprawie miar

Cytat. […]zro­zu­mie­nie ro­syj­skiej hi­sto­rii jest nie­zbęd­nym warunkiem zro­zu­mie­nia prze­mian za­cho­dzą­cych w świe­cie, zaś bez zro­zu­mie­nia dzie­jów świa­ta ro­syj­ska hi­sto­ria musi się ja­wić jako łań­cuch non­sen­sow­nych za­ga­dek, któ­re­go, jak pi­sał Tiut­czew, nie spo­sób po­jąć umy­słem ani zmie­rzyć zwy­kłym arszy­nem. „Zwy­kły ar­szyn” to zresz­tą con­tra­dic­tio in adiec­to, taka mia­ra dłu­go­ści nie funk­cjo­no­wa­ła prze­cież nig­dzie poza Ro­sją. Wsze­la­ko wła­śnie… Czytaj dalej W sprawie miar

Lot myśli

Po kwadransie czajenia się w kuchni nareszcie ramię, łapka i mucha tworzyły konstelację gwarantującą sukces. Inaczej rozumiała to mucha, która znienacka przemówiła: – Nie jestem zieloną, a złotą muchą. Ach, daruj mi życie, a spełnię twoje trzy życzenia. Dłoń zaskoczonego myśliwego zadrżała, mucha odleciała, ale przedtem rzuciła mu z wyrzutem: – Miałam zamiar uczciwie wypełnić… Czytaj dalej Lot myśli