Lot myśli

Po kwadransie czajenia się w kuchni nareszcie ramię, łapka i mucha tworzyły konstelację gwarantującą sukces. Inaczej rozumiała to mucha, która znienacka przemówiła: – Nie jestem zieloną, a złotą muchą. Ach, daruj mi życie, a spełnię twoje trzy życzenia. Dłoń zaskoczonego myśliwego zadrżała, mucha odleciała, ale przedtem rzuciła mu z wyrzutem: – Miałam zamiar uczciwie wypełnić… Czytaj dalej Lot myśli