Tęcza albo nietęcza

Parę dni po moim przyjeździe do Brazylii była burza. Ale taka dziwna. Waliło piorunami, ale bez kropli deszczu. I błyskawice rozświetlały na niebie regularne prostokąty wykrojone w rozsuwających się gęstych chmurach. „Nigdy czegoś takiego nie widziałem” powiedziałem zdumiony stojącemu obok tubylcy. „Ja też nie” odpowiedział on, równie zdumiony. No więc dziś było we Floripie coś… Czytaj dalej Tęcza albo nietęcza