Bezwiednie czy wiednie?

„Czy jest coś niezwykłego w tym, że ci, co od lat i na codzień obcują ze spadkiem po świecie starożytnym, przyjmują bezwiednie sposób myślenia i odczuwania ludzi antyku przynajmniej w pewnym zakresie?”

To refleksja Aleksandra Krawczuka zamieszczona w „Starożytności odległej i bliskiej”. Wartość tej uwagi nie ogranicza się tylko do świata antyku, pomyślałem, przypomniawszy sobie język Rp IV. Taka wersja na przykład wydaje się też do rzeczy (lub z rzeczywistości):

„Czy jest coś niezwykłego w tym, że ci, co od lat i na codzień obcują z pozostałościami po komunie, przyjmują bezwiednie sposób myślenia i odczuwania ludzi peerelu przynajmniej w pewnym zakresie?”

Reklamy

6 myśli na temat “Bezwiednie czy wiednie?

  1. Jak to szło? Wer mit Ungeheuern kämpft, mag zusehn, dass er nicht dabei zum Ungeheuer wird. Und wenn du lange in einen Abgrund blickst, blickt der Abgrund auch in dich hinein.

    Ale przecież nas to nie dotyczy. Pani Premia pójdzie na miejsce pana Pacynki (bo zdradził), pan Naczelnik wyjaśni Suwerenowi, że to taka mądrość etapu i że trzeba dobierać ludzi do zadań, a nie zadania do ludzi. Zresztą Suweren już rozumie takie rzeczy bez wyjaśniania. Dwie rzeczy tylko na razie nie są wiadome: kto będzie Berią i kto wygłosi referat. Qui vivra verra.

  2. Postanowiłem sprawdzić jak to widzi Najwyższy Kontroler Suwerena i mieliśmy taką wymianę zdań:

    – Panie Pośle, czy czytał Pan Nietzschego?

    – Jak to, nie czytałem niczego? Ja przeczytałem nawet całe „Ogniem i mieczem”!

  3. Och, jest taki naczelny grafoman IV RP, co to uważa, że Sienkiewicz był najwybitniejszym pisarzem, nie tylko polskim, ale w ogóle wszechświatowym, a już „Ogniem i Mieczem” to dzieło szczególne i powinno nam kształtować współczesne relacje z Ukrainą na wszystkich płaszczyznach. Więc się wcale nie dziwię, że pan poseł czytał.

  4. A mi się wydaje, że „bezwiednie”. PiS i w ogóle, alt-right bliska jest raczej faszyzmowi niż komunizmowi. Historia, awersje, lęki, sojusze — to wszystko przypomina rozwój Hitlera, a nie Bieruta, czy Lenina.
    Natomiast czymś innym jest — i tu widzę analogię Polski PiS z PRL — pewna pragmatyka uprawiania polityki silnego duetu państwa-i-partii. Ale tu też analogie z wszystkimi totalitarystami i autorytarystami, a nie koniecznie z jednym.

  5. @pak: i wiele osób waha się, bliżej im ku faszystom czy ku komunistom. Tak czy inaczej, to nobilitacja grupy złodziei.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s