Jabłuszka, jabłuszka

– No i jak? – zapytał Adam.

– Świetne, naprawdę ma smak wiedzy. To co, też spróbujesz?

Wąż wygiął się w kpiący znak zapytania i z początku milczał gdy Adam sięgnął po niebieskawy, dość wysoko wiszący owoc. Smak był niezgorszy, ale pojawił się kłopot, kawałek jabłka utknął w przełyku.

– Odważna decyzja, Adamie – wymamrotał Wąż. – Na sam początek połykać teorię strun…

Ewa przynagliła:

– Łykaj szybciej, On tu idzie, po co ma od razu wiedzieć?

Ale On szedł nad podziw szybko i Wąż zwinął się udając, że studiuje trawy:

– Piękny wykrój, Panie. Prosty i piękny.

Nie zwracając na Węża uwagi, On zwrócił się do Ewy:

– Czyli jednak nie wytrzymałaś?

– To było ponad moje siły – odpowiedziała Ewa, ale po turecku, więc tylko On ją pojął; Wąż i Adam znali wyłącznie rajski. A jabłko wybrane przez Ewę było nasycone wiedzą o językach ałtajskich, także tych martwych już przed narodzinami – których nawet On nie znał.

Adam westchnął; było jasne, że od tej chwili rzadko będzie rozumiał, co Ewa mówi.

Reklamy

Jedna myśl na temat “Jabłuszka, jabłuszka

  1. Ciekawe, jak nikt nie pamięta, że to Adam miał zakaz jabłka. Ewy wtedy jeszcze nie było.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s