WOŚP

Ktoś rozsądny zapisał uwagę (i dobry przypadek podsunął mi ją przed oczy), że nie należy trzyletniemu obywatelowi obiecywać czegoś, co nastąpi za tydzień, bo w jego skali to jak trzydziestolatkowi obiecać, że coś nastąpi za dwa i pół miesiąca.

Bardzo indywidualne przekonania o trwaniu i o przebiegu czasu mają też instytucje, w Sieci nie brak przedsięwzięć wchodzących w świat i po miesiącu obiecujących, że są na zawsze, a wkrótce okazuje się, że „zawsze” to parę lat. No i mam mały kłopot z takim zawsze, które skończy się za miesiąc, czyli z Google+, który zaczął się w 2011 roku. Że chce się skończyć to jego sprawa, niech sobie radośnie hasa w wirtualnym niebie. Przykre, że postanowił zlikwidować wszelkie ślady swego istnienia.

Co prawda obiecuje, że można swoje i inne interesujące człowieka rozmowy z G+ zarchiwizować, ale to tylko obietnice nie do wyklikania; i chyba nie będę wiedział co gadałem tam mądrego i głupiego przez parę lat. Więc filozoficznie ucieszą mnie zalety niepamięci – ale widzę, że jeden tekst zachował się u mnie w komputerze, chyba był wpisywany w edytorze a nie wprost w ichnim pudełku, bo coś u nich się zacinało. Nie pamiętam dokładnej daty ani wątku i jego autora, ale ponieważ moich uwag nie potrafiłbym znacznie poprawic gdybym miał je dziś redagować (z pogorszeniem nie było by żadnej trudności), pokażę tu to, co mi się w końcu roku 2011 czy początku 2012 napisało na temat WOŚP.

Są trzy, znacznie niezależne zjawiska, zapętlane może przez nieuwagę, a może celowo, i splotem swym tworzące tyle temperatury i hałasu. Ponieważ ględzenie powtarza się w tym samym wydaniu co roku, mamy kolejną alternatywę (dwie alternatywy, jak wolą nie-matematycy): albo ludzie mają małe zasoby pamięci, albo mają niezłe i międlą celowo.

Pierwsza sprawa to wątpliwości co do księgowości WOŚP. Sądzę, że gdyby znaleziono cokolwiek podejrzanego, sprawa dawno by była w sądzie, bo szukających tego rozwiązania od początku nie brak. Skoro nie znajdują, jakością wysiłków i brakiem wyników polujący na Owsiaka tworzą dla niego dowód prawie niepokalanej czystości.

Druga to wniesienie radykalnego rozłamu między pojęciami działań charytatywnych i religijnych. Nawet jeśli nie brak było od wieków niereligijnych motywacji u ludzi otwierających sakiewkę dla biednych i potrzebujących, w powietrzu były zawsze (czy może prawie zawsze) opowieści o chrześcijańskim duchu i dobroci i sercu tego czy innego świętego. Zbieranie i wydawanie pieniędzy na cele ogłaszane jako charytatywne było pod prawie wyłącznym nadzorem organizacji kościelnych czy wokół-kościelnych i dopiero w ostatnich latach dowiadujemy się jak strasznie oddalała się często praktyka od teorii. Nie w Polsce, ależ skąd, to tylko Irlandia i Hiszpania i UK i mnóstwo innych krajów. Polska jest błyszcząco czysta, przynajmniej dopóki nie otworzą się archiwa ube kościelne.

Trzecia sprawa to duch akcji. Nie starsze panie z medalikami i zbolałymi twarzami, a rozbawieni młodzi ludzie, w swojej pierwszej w życiu społecznej akcji. Zbierają pieniądze na leczenie raka, a tu zamiast łez i modlitw jest na ulicy uśmiech i żart i energia. Zestawienie dwóch modelów jest groźne dla starego nie dlatego, by nowy był jedynym dobrym (wręcz odwrotnie, niech będą używane wszelkie dojścia do sakiewek), ale dlatego, że okazuje się, że stary nie jest jedyny możliwy, że charytatywność świetnie kojarzy się z rzekomo „hedonistyczną” i rozluzowaną młodością.

Reklamy

4 myśli na temat “WOŚP

  1. Zostajesz tylko tu, czy może będziesz się jeszcze gdzieś rozgłaszał?

  2. @Wojtek: Anna Brakoniecka namówiła mnie do wpisania się do czegoś co nie wiem czy rzeczywiście działa. Chyba nie. Nie tak dawno temu założyłem konto na fb, żeby móc czytać wpisy paru sympatycznych ludzi, ale mieć go jako miejsce pogawędek to raczej nie, klimaty tam bywają strasznie zmienne. Więc najprzypuszczalniej zostanę z torbami czyli przy blogu. A Ty widzisz gdzieś jakieś sensowne rozwiązanie?

  3. Fb oglądałem „przez ramię“. Nie dam rady. Zameldowałem się na diasporze. Ale nie wiem.

    Ale czy trzeba się komunikować?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s