Chyba ciągle aktualne

Prawie 6 lat temu umieściłem na nieistniejącym już (no, Blox…) blogu jednozdaniowy wpis i wyszła z tego rozmowa z telemachem. Rozbawiła mnie dziś i chcę sprawdzić czy jeszcze ktoś ma poczucie humoru podobne do mojego. Oto tytuł, wpis, komentarze (and = andsol, tel = telemach).

————

Wittgenstein o polskiej prawicy

O czym nie da się mówić, trzeba wyć.

tel Nie. Dokładnie na odwrót.

and To może zapytamy Mistrza?

tel Istnieje prawdopodobieństwo, że odpowie. Ale bardzo nikłe.

Większość bonmotowych skrótów myślowych działa w obie strony. Co napawa niepokojem.

and I dlatego nie powinniśmy wierzyć Mistrzom. Szczególnie jeśli nas opuścili.

7 myśli na temat “Chyba ciągle aktualne

  1. tel Masz pewność, że opuścił? Może chce, żebyś sam zdecydował?

  2. Wiem. Nawiasem, z odmiennym poczuciem humoru nauczyłem się współżyć w domu. V. nie rozumiała co mnie bawi w Monty Python i tak było przez wiele lat. Ale gdy chłopcy zrobili się nastolatkami, okazało się, że ten typ humoru im doskonale leży i oglądając tę grupę razem z nimi odkryła, że świetnie ich odbiera. Choć nie wszystko, przy kpinach z podtekstem religijnym zacina się.

    Więc kto wie, może i Ty jesteś protestantką? (Wyjaśnienie: to był żart).

  3. @futrzak
    Istnieją różne rodzaje ekspresji.
    Dla mnie np. używanie emoty na końcu zdania jest dowodem kapitulacji przed możliwościami języka. Nie wiem dlaczego, ale dostaję dreszczy.

    I nie, to nie jest arogancka wycieczka osobista.
    Niech kwitnie tysiąc kwiatów.
    Czy jakoś tak.

  4. @telemach

    Dla mnie np. używanie emoty na końcu zdania jest dowodem kapitulacji przed możliwościami języka.<<

    A gdzie ma być, w środku? Przecież to niegramatyczne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s