Zapach stajni

Dziś o Brazylii, bo w Polsce wyraźnie nic się nie dzieje (piszą tylko o tym, że ktoś poleciał, ale on przecież całe lata latał), ale muszę zacząć od wyjaśnienia pewnego wulgarnego zwrotu.

Czasownik trocar (zmienić) i rzeczownik troca (zmiana, wymiana) są całkiem niewinne, ale troca-troca każdy dorosły i niedorosły Brazylijczyk rozumie jako następujące po sobie stosunki homoseksualistów.

Pojawił się wczoraj (czwartek 8 sierpnia) w transmitowanej na żywo tygodniowej audiencji prezydenta Bolsonaro. Siedzi obok niego minister sprawiedliwości Sérgio Moro (sędzia od Myjni), na pytanie prezydenta czy ma jeszcze coś do powiedzenia odpowiada, że nie i prosi o pozwolenie, by zamienić się miejscami z ministrem środowiska Ricardo Salles, a prezydent pyta i co, zrobią troca-troca z Salles?, dodaje, że to był żart („brincadeira”, uzupełniony meta-żartem „troca-trocadeira” oraz poklepywaniem i ściskaniem ręki ministra). By uniknąć podejrzeń, że to fake news, proszę bardzo, tu jest 23-sekundowy filmik.

Tak, nasuwają się porównania z oznajmieniem Trumpa o „łapaniu ich za cipki”, ale Trump nie wiedział, że był nagrywany, a gdy to się ujawniło, jego ekipa była przerażona, że w ten sposób stracił wybory. A tu nic z tego, ten pan rży jak zdrowy wojskowy koń.

Nie da się też porównać tego z szefami jakże przezeń cenionej dyktatury. Byli oficjalni, zapięci na ostatni guzik i tak poważni, że aż strach. Chyba prezydenckie rżenie by im nie przyszło do głowy.

Reklamy

11 myśli na temat “Zapach stajni

  1. Trudno wierzyć w to, ale już następnego dnia (piątek) przebił swój wyczyn. W wywiadzie dla jednej z najpoważniejszych tu gazet, Folha de São Paulo, oznajmił:

    É só você deixar de comer menos um pouquinho. Você fala para mim em poluição ambiental. É só você fazer cocô dia sim, dia não, que melhora bastante a nossa vida também.

    Czyli recepta na zwalczanie zanieczyszczania środowiska. Przekład:

    Wystarczy jeśli będziesz pan trochę mniej jadł. Mówi mi pan o zanieczyszeniu środowiska. I niech jednego dnia zrobi pan kupę, a drugiego nie, to znacznie poprawi także nasze życie

    Fake news? No to proszę tu sprawdzić

  2. Tak, ale w demokracji silny nacisk polityczny (bez którego korporacje nie potrafią wykazać nawet minimum przyzwoitości) nie powstaje w próżni, tylko pod wpływem wyborców. A nawet jak ktoś nie chodzi na wybory to i tak jest konsumentem. Nie udawajmy naiwnych bezbronnych niewiniątek w szponach korporacji, od naszych indywidualnych konsumenckich wyborów jednak sporo zależy. Stąd przecież gigantyczne nakłady na reklamy i zabawne napisy, że serek wolny od GMO.

  3. Co do prezydenckich recept na walkę z zanieczyszczeniem środowiska, moja żona przebija Bolsonaro propozycją żeby biedota jadła plastik (najlepiej granulowany, z dodatkiem cukru). Rozwiązuje to od razu obydwa problemy: plastikowych śmieci i przeludnienia.

  4. To mi przypomina receptę na rozwiązanie problemów głodu i bezdomności za jednym zamachem: niech głodni zjedzą bezdomnych…

  5. Oburzył mnie cukier, ale zaraz sobie przypomniałam, że to biała trucizna.

  6. Nie wniosę zapewne nic odkrywczego do ogólnego obrazu sytuacji, ale chciałbym, jeśli Gospodarz pozwoli, dorzucić jeden tylko paciorek informacyjny do całego, długaśnego już całkiem sznura.
    Kończę otóż – nie bez pokaźnej dozy samozaparcia – książkę Vladimira Netto. Jestem już przy aferze, jaka rozpętała się wokół Luli. Autor cytuje w pewnym momencie artykuł z „O Globo”, którego autor, reżyser Jose Padilha („Elitarni”, „Narcos”), w wysoce pogardliwym tonie wypowiada się o zwolennikach byłego prezydenta – że są nie tylko zaślepieni, ale wręcz zamykają się na rzeczywistość (Padilha nawet ucieka się do kategorii wyparcia), byle tylko nie przyjąć do wiadomości, że przywódca i jego stronnictwo, któremu poświęcili tyle czasu i wysiłku, nie okazali się tego godni.
    I teraz zagadka: kto wyreżyserował dla Netfliksa serial „O Mecanismo”, który za główne źródło inspiracji podaje książkę Vladimira Netto? Dodam, że chodzi o serial, który w negatywnym świetle przedstawia byłego prezydenta, natomiast z bohaterskiego i nieprzekupnego sędziego robi bohatera ludu pracującego miast i wsi? Odpowiedź – cóż za niespodzianka! – brzmi: Jose Padilha.
    Jakże blisko siebie są czasem te rączki myjące się nawzajem.

  7. @Krzysztof Lipka-Chudzik: miło ponownie gościć. No i rzeczywiście, wygląda to nieoczekiwanie, José Padilha po nakręceniu „Tropa de Elite” stał się taką mini-instytucją narodową, oglądany i szanowany – ale jednak nie przez wszystkich. Już w 2007 roku były głosy zarzucające filmowi faszystowskie nastawienie (gloryfikowanie „silnego” a dobrego policjanta i sugerowanie, że 99% fawel jest pod władzą bandytów). W ostatnich miesiącach ma jakieś dziwne nawroty, w kwietniu w artykule z Folha de São Paulo wyznaje rozczarowanie ministrem Moro, bo ten „popiera milicje”, ale potem odszczekuje to rozczarowanie mówiąc, że niewłaściwie oceniał ministra.

    Może będzie kolejny zwrot gdy wkrótce Moro odpadnie z łask – sytuacja tu jest coraz bardziej ciekawa, ale zostawię to na jutro, bo dziś mam już przygotowany wpis na temat Ottona Krayera. Dużo sympatyczniejsza postać niż obecni brazyliscy ministrowie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s