Wyjątek

Rok 1933. Profesor Philipp Ellinger zostaje usunięty ze swej katedry w Akademii Medycznej w Düsseldorfie. Władze proponują, by jego miejsce zajął Otto Krayer, ale ten młody uczony odmawia i pisemnie wyjaśnia, że uważa usuwanie Ellingera za niesprawiedliwość, bowiem jest uzasadniane przyczynami spoza dziedziny nauki (tak, Ellinger był „niearyjczykiem”).

Wydana w roku 1936 książka „List of displaced German scholars” ma zawierać nazwiska 1800 uczonych, którzy na mocy nazistowskich praw utracili uniwersyteckie pozycje (tym zwrotem zaznaczam, że powtarzam wyczytaną informację, ale do owej książki nie mam dostępu). Na ich miejsca nauka niemiecka znalazła bez trudu (ale i bez zachowania jakości) zastępców. I Otto Krayer był jedynym, który nie skorzystał z okazji zawodowego awansu i publicznie wyjaśnił etyczne przyczyny swej odmowy.

I stąd dwie refleksje. Często powtarza się, że w wyborach niemieckich z listopada 1932 roku zaledwie 33% wyborców głosowało na NSDAP, czyli 67% nie głosowało na nią. Bardzo tu wzrusza, ale bardziej jeszcze fakt, że w tej wielkiej grupie dobrze wykształconych ludzi windowanych na lepsze pozycje tylko jeden, Otto Krayer (1, słownie: jeden) miał za stosowne odmówić i wyjaśnić dlaczego.

A druga dotyczy dzisiejszej Polski, że stoi ona w tym temacie dużo lepiej: jest już niezłe grono osób, które z niechęci do kłaniania się panu prezydentowi Dudzie i potrzebie ściskania jego dłoni odmówiła przyjmowania od niego różnych odznaczeń i motywacji. I żyją.

Choć ci, co przyjmują, żyją lepiej. Póki co.

Reklamy

5 myśli na temat “Wyjątek

  1. Pan Duda przestał być dla mnie prezydentem, gdy pomylił Konstytucję z papierem toaletowym.

  2. Przeciwstawienie się szaleństwu i podłości – nawet w tak łagodnej formie jak w przypadku Krayera wymagało w 1936 roku straceńczej odwagi.

    Nie wiem jak to by wyglądało w Polsce gdyby oplotła ją sieć obozów koncentracyjnych, w której zniknięto pół miliona potencjalnie niepokornych. A o tym, czy ktoś zostanie doprowadzony do piwnic gestapo, czy też potknie się przy schodzeniu ze schodów decydowali – zupełnie bezkarnie – panowie w czarnych skórzanych płaszczach.
    Kiedy ludzi ogarnia zwierzęcy strach i nie mogą być w żaden sposób pewni reakcji zdziczałego otoczenia sytuacja zmienia się diametralnie.

  3. A w ogóle to jest bardzo ciekawa i pouczająca historia. Splatają się w niej liczne wątki. Najbliższym współpracownikiem Ellingera był Anatom z Heidelbergu, August Hirt. Razem, zgodnie dokonali przełomowych odkryć w latach 20ych. Ramię w ramię i bez uprzedzeń pracowali naukowo i razem publikowali.

    https://en.wikipedia.org/wiki/August_Hirt

    Ellinger, który zmarł w Londynie, przeżył swojego młodszego partnera o 6 lat.

  4. @telemach, masz rację, że odmowa Krayera w 1936 roku byłaby dowodem straceńczej odwagi, ale oferta zajęcia katedry po Ellingerze (i natychmiastowe odrzucenie tej propozycji) to pierwsze półrocze 1933 roku.

    Rok 1936 pojawił się we wpisie dlatego, że wtedy podano chyba pierwszy raz szczegółową listę strat niemieckich uczelni spowodowanych rasistowskim obłędem.

  5. Słusznie, przepraszam, w 1933 sytuacja była inna.
    Nawiasem: zarówno Ellinger, jak i Krayer opuścili Niemcy jeszcze w 1933. Co wskazuje, że reżim jeszcze nie rozwinął morderczych skrzydeł. Krayerowi emigracja wyszła szczęśliwie raczej na dobre. Całkiem przyzwoitą karierę zrobił w USA. W Niemczech natomiast stał się bohaterem na cześć którego nazywało się ulice. Dziwnym trafem dopiero 20 lat po wspomnianych wydarzeniach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s