Po lesie z pacerem

leje i leje okro pnie kwilą że mokro pod pniami jagody i mech w korzonki im zimno pech. w borówek liściach pają czyny bezczynne zwisają połyskiem kropli znak dan tu muchy no passa ran nie traci czasu krogu lec sobie ląduje na rogu jelenia czeka na mysz lecz jeleń jeść musi tyż