Pasikonik

Budowla o wyglądzie zamku. Potężna, solidna, służy za więzienie. Ma miejsce na kilkudziesięciu więźniów, 32 ludzi pod bronią nie spuszcza z oczu niczego, co tam się dzieje. Oprócz nich służy i innych 46 osób; nie liczy się dyrektorów paru nacji, z niebanalnymi tytułami. A więźniów jest siedmiu. A raczej, było siedmiu. Teraz jest już tylko pięciu. Dwóch wyszło na wolność.

Regulaminy ostre, przewidują wszystko, ale nie to, że po dziesięciu latach strażnicy i więźniowie nie tak jak pierwotnie patrzą na siebie. Więzień nr 1 znajduje w ogrodzie pająka, dostarcza mu do sieci innego pająka czekając na walkę, a gdy pokojowo nastrojone pająki nawiązują towarzyskie kontakty, zaczyna dostarczać im żywność. Pająki współpracują. Więzień nr 1 szuka pasikonika, strażnicy trzech nacji (cała czwórka na kolanach w trawie), też współpracuje. Pająki dostają pasikonika, a rachunek za utrzymanie zamku – burmistrz miasta.

Obserwował to i zapisał dnia 4 września 1956 roku, w dziesiątym roku pobytu w Spandau, więzień nr 5, Alfred Speer. Jego kolega z numerem 1 to Baldur von Schirach.

Jego książka była sensacją. Ale dawno temu, w 1975 roku, 9 lat po tym jak skończył odsiadywanie 20letniego wyroku. Theo Hupfauer powiedział Gicie Sereny (zapisała to w książce Albert Speer: His Battle With Truth), że gdy zaczęto po wojnie go przesłuchiwać, wiedział, że dostanie 20 lat.

Bardzo zdumiewająca postać. Chyba jeszcze bardziej niż jego boss, w którego był zapatrzony nieomal miłośnie (choć jego kapelan ze Spandau, pastor Georges Casalis, wyklucza możliwość wątku homoseksualnego). Im więcej czytam (Joachim Fest Speer: The Final Verdict, Martin Kitchen Speer Hitler’s Architect tym bardziej skomplikowany obraz widzę. Człowieka, czasów, losów WWII… Trzyczęściowy film, bardzo dobrze zrobiony, niewiele daje ponad to, co znajduję w książkach i w Wikipedii.

Jego Spandau The Secret Diaries miałem od wielu, wielu lat. Ale wydanie jako pocket book. Czasami zaglądałem. Mała czcionka, pożółkłe strony, rozpadająca się introligatorka zniechęcały. Gdy znalazłem go w pdf-ie, wsiąkłem.

Teraz przez jakiś czas różne wątki będą tu ze mnie wypływać. Miej cierpliwość. Jeśli nie będziesz mi towarzyszyć, doskonale zrozumiem. Przecież to takie dawne historie.

Choć często oszałamiają czy to przez nieoczekiwaną banalność lub głupotę, czy też jakiś wątek robiący wrażenie, że został wyrwany z greckiej mitologii. Ot, taki Karl Hanke. Tak, ten od Festung Breslau. Wspaniała kariera – ale Wielki Boss przywołuje go, by ułagodził źle idące sprawy w małżeństwie bezpośredniego bossa. I pogarsza sytuację, bo wdaje się w romans z jego żoną. Wypada z kręgu władzy. Kończy pod kolbami czeskich partyzantów, którzy nawet nie wiedzą kogo kryje mundur szeregowego SS-mana. A mógł zajść daleko – i zawisnąć jak tylu innych w norymberskich procesach.

Ech, jak bardzo bym chciał wierzyć, że to wszystko to przeszłość, sama przeszłość i tylko przeszłość.

4 myśli na temat “Pasikonik

  1. Ta numeracja więźniów była zupełnie dowolna i absurdalna. O numer 1 walczyli Doenitz i Hess. Ten pierwszy bo uważał się za głowę państwa, ten drugi nawet trudno powiedzieć dlaczego, może dlatego, że był niegdyś zastępcą wodza. Hes odbierał swój numer 7 i ostatni jako osobistą zniewagę.

    Jeśli chodzi o ostatnie zdanie to niestety nie ma najmniejszych podstaw do tego aby przeszłość uważać za zamkniętą i „odeszłą” na zawsze.

  2. Właśnie w braku tych podstaw, telemachu, i w intensywnej obawie, że im lepiej zrozumiem to, co było, lepiej potrafię interpretować to, co jest, wdaję się od lat w studiowanie tego całego ciągu zdarzeń, od radosnego rozkwitu nacjonalizmów w tzw. Wiośnie Ludów do tych okrutnych Zim Ludów z okresu WWII.

    A Dönitz i tak miał nieźle z numerem 2. I wydaje się, że wychodząc po 10 latach liczył, że jeszcze wywinie wielki numer w niemieckiej polityce. Kto wie, czy gdyby wypuszczono go parę lat wcześniej…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s