Wytrych lepszy od klucza

Nie pytaj mnie czemu to mi się przypomniało, bo nie wiem. Przypomniało się, bo się przypomniało. I nawet pamiętam tytuł jego pracy magisterskiej, lepiej niż własnej, bo taki był uroczy, że nawet zrobiliśmy dla niego „Rura blues”; praca nazywała się „Ciągnienie rur na trzpieniu swobodnym”, to chyba była matematyka stosowana.

Otóż wnet po obronie pracy chłopak poszedł do szefa katedry matematyki na pobliskiej uczelni, którą nazywano jakoś brzydko, ale teraz oczywiście to jest Uniwersytet. Stanął z niepewnym uśmiechem przed szefem i zapytał czy nie potrzebują asystenta na uczelni. I wypowiedział frazę otwierającą Sezam: „ja nie jestem orłem, ale…”

Ciekaw jestem czy taki wist do dziś ma moc przytulania się do wakatów.

2 myśli na temat “Wytrych lepszy od klucza

  1. Teraz kołcze uczą inaczej: bądź przebojowy, pewny siebie, nie pokazuj słabości. Gdybym była pracodawcą, wolałabym jednak wist tego chłopaka.

  2. Taki wist działa zawsze i (prawie) wszędzie.
    Wynika to z prawa replikacji kadr naukowych: na podwładnego nadaje się osobnik skromny i znający swoje miejsce w szeregu.
    Są naturalnie szefowie, którzy mają ambicję posiadania podwładnych na których tle wypadną w przyszłości blado, ale to raczej nie jest zbyt częsty fenomen. Ot, życie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s