Wieści z nowego dla mnie świata

W zasadzie nie ma o czym gadać. Przygotowałem grządkę, ale z powodu niewłaściwej fazy księżyca oraz innych niedogodności, zostawiłem ją nieobsianą. A po paru tygodniach okazało się, że trawa sama zajęła się nią (czy raczej: zajęła ją). Z doświadczenia wiedziałem już, że pozbycie się jej nie będzie łatwe, przy wyciąganiu wyrywa się łodygę, a kłącze… Czytaj dalej Wieści z nowego dla mnie świata