12 myśli na temat “Rzadki przykład symbiozy

  1. @kwik: onże (poznaję po łacińskiej nazwie, nie po rzymskich obyczajach, bo o nich nie wiedziałem).

    @Juli: u mnie to ona, tainha. Ona i anchova to moje ulubione ryby, bo mają ości nie tak wiele i wiadomo gdzie, tłuszczu bez nadmiaru, a smak wyśmienity.

    Niestety skończył się jej sezon Ale czasami jakieś zdezorientowane przypływają tu z Argentyny i cieszą miejscowych rybaków. Aha, ważne. Jem tylko świeżutkie, bo przy smażeniu dom nie śmierdzi.Ale parę razy skusiłem się na te gotowe.

  2. @andsol:
    Ooooo tez uwielbiam anchoa (tu sie rozni jedna literka).
    Probowales juz robic tak, jak polskie marynowane śledzie?
    Imho wychodza znacznie lepsze niz śledzie, a jak sie wrzuci od razu do octu bez uprzedniego zasolenia, to po paru dniach sie robią tak miękkie, ze mozna kanapkę tym smarowac jak pastą.

  3. Aby uniknąć anisakis należy zamrozić 24 godziny przed … Bo mujel to mujel. Illa das Flores?

  4. @nova: nigdy nie słyszałem o anisakis, a teraz to nawet nie chcę słyszeć o sushi 🙂 Zresztą przedtem też mnie nie pociągały.

    @futrzak: nie, ryby u nas są zapiekane – jak się domyślasz, to zresztą nie moja specjalność, ja jestem od naleśników i od ćwikły. I od ciasteczek z płatków owsianych z pastą z orzeszków ziemnych.

    Ale przestańmy, bo jak blog się zrobi kulinarnie popularny, podwoi się liczba odwiedzających i nie zostanie mi czasu na ułamki ciągłe.

  5. @kwik; re: cefal w kulturze (a w zasadzie w odbytnicy)

    Moim pierwszym podejrzeniem było to, że padliśmy ofiarą żartu jednego z edytorów Wikipedii: nie sprawdzałem wszystkich języków, ale spośród tych, którymi lepiej lub gorzej władam, uwaga ta dostępna jest jedynie po polsku, a umieszczona została przez anonimowego autora osiem lat temu, z powołaniem się na XIX wieczne komentarze do poezji Katullusa. Ale, z drugiej strony, komu by się chciało tak hermetycznie żartować? Z trzeciej strony – ryba w dupie zawsze może liczyć na rechot i zainteresowanie.

    Cóż, dokopałem się do opracowania Ellisa (nawet w dwóch oksfordzkich wydaniach: pierwszym z 1876, i drugim z 1889). W sieci jest też harwardzka edycja krytyczna Merrilla z 1893. Tak uzbrojony ustaliłem, że komentarze te dotyczą dwóch ostatnich wersów Pieśni XV („quem attractis pedibus patente porta percurrent raphanique mugilesque”). Pierwszy polski nowożytny tłumacz Katullusa, Jan Czubek (Kraków 1898, z pięknymi ilustracjami Włodzimierza Tetmajera) pruderyjnie zastrzega, że „z powodu znacznie zmienionych pojęć o moralności i przyzwoitości wogóle niektóre utwory nie nadają się do tłómaczenia” – niestety również i Pieśń XV.

    Później Katullusa na polski przekładała Anna Świderkówna (1956, Ossolineum) – mimo, że wiatr odnowy wiał niczym halny, nadal bez Pieśni XV. Do tłumaczeń Jacka Wójcickiego (1990) i Urszuli Soji (2009) nie dotarłem, więc nie wiem, czy zawierają to, czego poprzednie nie miały. Na szczęście kilka lat temu (2013) Grzegorz Franczak i Aleksandra Klęczar przełożyli na nowo Katullusa. Jako że wydali to benedyktyni z Tyńca, byłem pełen obaw o kompletność edycji. Niesłusznie! Dzięki uprzejmości Aleksandry Klęczar pozwalam sobie zacytować Pieśń XV w całości:

    Twoim, Aureli, polecam staraniom
    moje kochanie. Aż wstydzę się prosić:
    jeśli pragnąłeś kiedyś z całej duszy,
    i jeśli drżałeś o wdzięki kochanka,
    oszczędź-że chłopcu nachalnych zaczepek,
    nie tam od ludzi – tych się nie obawiam,
    co na ulicy, niby że przypadkiem,
    chcą go pomacać z tej strony lub z tamtej.
    Ciebie się boje – i twojej maczety,
    którą ochoczo mękę chłopcom sprawiasz!
    Gdzie chcesz, tam pchaj ją i ruchaj do woli,
    ja o to nie dbam – byle poza domem:
    jego jednego oszczędź. Tylko tyle.
    Uważaj: jeśli dasz się ponieść chwili
    słodkiego szału i spróbujesz schwytać
    w miłosne sidła mego faworyta,
    biada ci, lepiej byś się nie narodził,
    bo będziesz musiał dupę zdrowo wypiąć,
    a ja weń rzodkwi i śledzi nawtykam!

    [tłum. G.F.]

  6. Generalnie użycie ryby zwanej mugil albo mugilis (z której Grzesiek Franczak w powyższym przekładzie zrobił śledzia) do karania w ten sposób cudzołożników jest (anegdotycznie) potwierdzone w rzymskiej poezji nie tylko u Katullusa. Nie wiemy, czy robiono to naprawdę, ale anegdoty powtarzano często i chętnie 🙂
    Macie odpowiedni kawałek Juwenalisa (Satyra X) w moim roboczym, mocno niedoskonałym przekładzie.
    [Juwenalis marudzi do Rzymianina o zagrożeniach moralnych, jakie czekają młodzieńców w tzw. dzisiejszym świecie”]

    „Idź teraz i ciesz się urodą syna; czekają go wielkie niebezpieczeństwa. Zostanie znanym cudzołożnikiem i wymierzą mu kary, na jakie gniew pozwala urażonym małżonkom (…). Jeden kochanek ginie od miecza, innego sieką okrutnymi rózgami, innych cudzołożników nawet penetruje mugillis”.

    (nawet nie wiecie, jak myśmy się z kol. Grzegorzem ubawili tym imprimatur, co je dostaliśmy na Katullusa XD. Wyjaśnienie jest takie: w trakcie prac nad książką Homini zmieniło właściciela, stąd taka nietypowa książka w ich obecnym profilu: spadek po dawnych czasach).

  7. W wolnym czasie każdy robi co lubi, więc choć widzę to się nie poczuwam. Teraz przynajmniej wiemy czym się różni ryba po grecku od ryby po rzymsku à la ordo iuris.

  8. A skoro tak przy starożytnych obyczajach, przypomniałem sobie czym przed laty poczęstował mnie kolekcjoner dziwnych informacji o tamtych czasach (wiele jego informacji potrafiłem potwierdzić, więc kto wie, może i tu ktos potrafi znaleźć rzetelne odniesienia?) Twierdził, że egipskie damy znalazły zastosowanie dla małych krokodylków, bo jak się ledwie co wyklute maleństwo trzymało za buzię i łaskotało język to one bardzo merdały ogonkami.

    Że coś takiego wymyślono, nie dziwi mnie. Czego to ludzie nie wymyślą. Ale rzecz w tym czy wymyślono do używania czy do epatowania przy opowiadaniach..

  9. Źle by to świadczyło o męskiej sprawności Egipcjan. A co gorsza można wtedy przedstawiać FGM jako zabieg postępowy i proekologiczny, mający zapobiec wyniszczeniu populacji krokodyli. Więc lepiej jeśli to nieprawda.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s