Wrocław 1997

Czas na pokazanie zainteresowanym jak opowiadał o wrocławskiej powodzi mój przyjaciel, Karol Pesz. Nie obawia się gróźb i pozwów, bo od dawna jest w piekle (z pewnością tam poszedł, bo zawsze o księżach mówił „ta czarna zaraza”). Wysłane w poniedziałek, 21 lipca 1997r. Gdybym wierzył w cuda, to mniej więcej są te okolice. Powinniśmy być… Czytaj dalej Wrocław 1997