Wartość dodana netto

Nieczęsto zaglądam do komentarzy umieszczanych przez WordPress w spamie – na ogół mile mnie głaszczą i są po angielsku. Może przez brak głasku ten komentarz odkryłem nie w spamie, a w koszu:

Było by brutto gdybym też zachował dane autora komentarza.

Na ogół nie mogę skarżyć się na los, bo rzadko mi dodaje takie wartości.

8 myśli na temat “Wartość dodana netto

  1. Lepsze niż nudne pochwały, nie zawsze szczere. 😉
    Zresztą może gość żartował?

  2. W sumie — jak popatrzeć na to spokojnie — to miło usłyszeć, że mimo upływu lat ktoś uważa, że jedna osoba, do tego wykładowca matematyki, ma tak wielki wpływ na całokształt spraw dziejących się we Wrocławiu.

    Przyznaj się od razu, że to ty (siłą woli) wykolejasz wrocławskie niebieskie tramwaje mknące po setkach ulic.

  3. Wojtku, może to powinno mnie smucić, ale nie pamiętam jakiego koloru były tramwaje gdy opuszczałem Wrocław. A trudno coś wykoleić bez tak ważnej informacji.

    Ale pamiętam, że wtedy jeszcze wcale niemało rur kanalizacyjnych było drewnianych, podobno pamiętających Napoleona. I pamiętam to prześliczne hasło na rogu Świerczewskiego (później: Piłsudskiego), które Partia zafundowała miastu: „Wrocław twoje miasto. Odra twoja rzeka” – i które nocą uzupełniono trzecią informacją z trzech słów.

    Juli, nie, pochwały są mechaniczne, autorom chodzi o pojawienie się w Sieci adresu rzekomo stanowiącego adres komentującego. Algorytmy WordPressu bezbłędnie wyławiają takie banialuki. A ten Pan z Kosza chyba jest rzeczywisty, ale tak młody, że nie wie, że nie wszyscy (przepraszam za wyrażenie) „pracownicy naukowi” byli profesorami.

  4. Więc jak głosi Wikipedia (bo ja tych czasów to dokładnie nie pamiętam, to po wojnie tramwaje pomalowano na niebiesko. Kolor ten utrzymał się do roku 1952 (bo takie były we Lwowie), kiedy to Centrala uznał, że w całej Polsce tramwaje powinny być czerwone. Zatem dół był czerwony, a góra zółta.
    Kolor niebieski zaczęto przywracać w roku 1973. Tego też nie pamiętam — musiało to ne być aż takie ważne. Pamiętam natomiast, że „Wrocławska piosenka” nie zgadzała się z rzeczywistością…

    Od roku 90 znowu wszystko się pop!@#$%^& — gdyż na tramwajach jeżdżą reklamy…

  5. -Panie, a jaki to autobus?
    -No, czerwony.
    -A dokąd?
    -Do połowy.

  6. Dawno, dawno temu, na jednym z serwisów, które służyły do pokazywania zdjęć (nie pomnę, czy było to pbase, flickr, czy może gogolowska Picasa), ale było to zdecydowanie jeszcze w poprzednim stuleciu, ktoś skomentował jedno z moich zdjęć słowami nie pamiętam już jakimi, ale sens ogólny był taki, że z takim ryjem to powinienem aktywnie unikać obiektywu. Szpas polega na tym, że komentarz ów przeczytałem dwanaście lat po jego umieszczeniu, przy okazji jakichś wirtualnych porządków ze zdjęciami. Żal mi się zrobiło autora, gdy wyobraziłem sobie jak przez te wszystkie lata: dzień po dniu, miesiąc po miesiącu i rok po roku regularnie sprawdzał, czy jakoś zareagowałem na jego wypowiedź.

  7. @Michał: ja bym bardziej żałował rodziny człowieka, bo z takim śledziennikiem współżycie musi być bolesne.

    @goldwarf: to klasyczny żarcik czy Twoja improwizacja na tle uwag Wojtka?

  8. Żart Goldwarfa klasyczny – ja go pamiętam w odniesieniu do niebiesko-żółtych pociągów podmiejskich, tzw. jednostek 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s