Kwestia smaku

Było późno, w pobliskim barze nie było świateł. Lodówka, oczywiście, pusta. Spojrzałem z podejrzeniem na kupiony niedawno stolik. Nie wierzę w magię, ale byłem głodny. Zaryzykowałem: – Stoliczku, nakryj się! W zasadzie nic nie nastąpiło, ale… Czy to było przywidzenie? Wydawało się, że stoliczek drgnął. Hm… podobno był zagraniczny. Postanowiłem spóbować: – Petite table, sois… Czytaj dalej Kwestia smaku