Stanisław Szukalski

Cytuję Wikipedię (z artykułu o Ireneuszu Dobrowolskim):

Życiowym osiągnięciem zawodowym stał się film dokumentalny o polskim artyście-rzeźbiarzu, Stanisławie Szukalskim, „Struggle – The Life and Lost Art of Szukalski” produkowany przez Leonardo DiCaprio i Annę Dobrowolską dla Netflix

Oglądnąłem ten film. Nic o Szukalskim nie wiedziałem. Bardzo zaskakujące nauki, uzyskane w w ciągu godziny i 45 minut. Tylko to potrafię powiedzieć.

20 myśli na temat “Stanisław Szukalski

  1. Ha! Ja o Szukalskim co nieco wiedziałem, nawet i bez oglądania filmu, który mam wciąż zaległy, na kupce filmów do obejrzenia – a recenzje dwie, dość kontrastowe. Jedna, lakoniczna, acz pozytywna (Twoja). Druga, Krzysztofa Vargi, raczej prześmiewcza. Komu wierzyć, jak żyć? Trzeba zainwestować 105 minut, żeby się dowiedzieć.

  2. Synkopując okrzykami „co za wariat” K. Varga streszcza film, w którym szereg niebanalnych postaci opowiada: „ależ to był zdumiewający człowiek, mieszanka geniusza i wariata.”

    Gdyby twórcy filmu ukrywali obłęd jego teorii, źle by przysłużyli się obiektowi swego zainteresowania (nawiasem: z wyraźną ulgą relacjonują, że antysemicki odpał Szukalskiego znikł bez śladu po WWII). Ale to nie dla rozpropagowania owych teorii nakręcono film.

    Być może K. Varga uznał, że widząc człowieka z mentalnymi odchyleniami należy rechotać, ale takie podejście psychiatrii dzisiaj też już nie uchodzi za całkiem normalne.

    A filmowa relacja z przemarszy w Warszawie młodych osi(o)łków z racami to bolesny akcent odróżniający RpII od RpIV: tamtej przytrafiło się inwestowanie w działania artysty – indywidualisty; ta nowsza woli barbarzyńców ryczących unisono.

  3. Michale, wybacz jeśli nie dość jasno to napisałem: ojciec i syn DiCapri wraz z Anną Dobrowolską to inwestorzy (których wolą nazywać „producentami”, choć inaczej rozumiem słowo „produkować”), a Ireneusz Dobrowolski to reżyser. Nie wiem czy zbieżność nazwisk odpowiada bliskości w realu, ale skoro bionotki tego nie wspominają, to nie będę dociekał.

  4. Świat bez wariatów i artystów (albo na odwrót) byłby zdecydowanie mniej ciekawy. W przypadku p. Szukalskiego mimo nasilenia cech obyło się bez publicznego zagrożenia – chwała więc mu za to!

  5. Ciekawe znalezisko, nie słyszałem nigdy o tym człowieku. Z wielu opisów wynika że był nieprawdopodobnie egotyczny i nie czekał aż ludzkość pozna wielkiego artystę po jego dziełach – za największego geniusza uznał się sam zawczasu. Myślę że to naturalne że wiele osób chce przede wszystkim trochę upuścić powietrza z takiego balonika, przebywanie z tego rodzaju geniuszami jest trudne i szkodliwe dla zdrowia.
    NB, dużo mówi się o osobie a jakoś niewiele o dziełach.

  6. nightwatch, no właśnie. Nawet tak wnikliwy człowiek jak K.Varga wpadł w tę zasadzkę. No ale o rzeźbach trudno rozsądnie pisać, szczególnie gdy ich od dawna nie ma.

    Jak mówi tetryk, w tym baloniku nie było publicznego zagrożenia, największą ofiarą owego nadęcia był sam artysta. A ile takich bałwaństw unika ataków, a nawet doczekuje się aplauzów… Od razu przychodzi mi do głowy szopka Józefa Hallera z „zaślubinami Polski z morzem” i z wrzucaniem pierścionka do wody. Jak Hanuszkiewicz sadzał Balladynę na motorze, śmiano się, ale jak Haller wjeżdżał konno do morza, nikt bv się nie ośmielił zaśmiać, wręcz odwrotnie, klechy klechiły jakieś klechdy.

    Bliska znajomość z geniuszami… nawet mi nie przypominaj. Koszmar.

  7. Bardzo spodobał mi się pomysł wyrzeźbienia świeżo spontyfikowanego Wojtyły jako nagiego atlety. Ostatnim, który takie rzeczy robił był Canova z Napoleonem.

  8. Szopka musi być monumentalna, wtedy fałszerstwo nie wychodzi na jaw a ludzie jakby przenoszą się do alternatywnej rzeczywistości w której żadnego fałszerstwa nie ma. Ale żeby oszustwo działało dłużej to gdzieś pod spodem cały czas musi pracować paskudna maszyneria wyginająca rzeczywistość.

  9. @Michał Babilas – tak, to był przebłysk geniuszu. Może niesłusznie go oceniamy.

  10. Dla podtrzymania gawędy (choć ani koniaku ani likieru nie ma na stole), to wcale niebanalne osiągnięcie, by zmontować dość długi, a zajmujący film pokazując głównie twarze dość starszych panów i nagrania chałupniczej kamery sprzed pół wieku

  11. A tak w ogóle, utalentowanym ludziom wiele uchodzi na sucho. Choćby taki przykład:

    …in one [poem] he ended a line with such an expression as this: „I might have but it doesn’t seem as if.” No one but Robert Frost would have dared to end a poem like this…

    Jean Gould w „Robert Frost: The Aim Was Song”.

  12. Obejrzeliśmy film wcześniej. Młody wyszperał i nalegał. Bardzo nalegać nie musiał, o Szukalskim co nieco wiedziałam i byłam ciekawa czegoś więcej.
    Pierwsze i najważniejsze: bardzo dobrze, że ten film powstał i tak nietuzinkowa, łagodnie mówiąc, postać przetrwa w żywym zapisie.
    Dla mnie niesamowite jest to, że Szukalski był Szukalskim od zarania i nic, ale to nic, nie miało wpływu na jego szukalskość. Był tak wsobny, zapatrzony w centrum Wszechświata, czyli we własny pępek, że uznanie lub jego brak tak naprawdę nie były ważne. Na fali lub pod nią konsekwentnie robił swoje.
    Jego rzeźby są dla mnie nie do przyjęcia. To istne szaleństwo form wyładowanych treściami nie do ogarnięcia. Są agresywnie przemocowe, nie dają mi miejsca na cokolwiek. Co ciekawe, rysunki i fotografie są inne, miał dobre oko.
    Jego teorie to już swobodne odloty gdzie popadnie.
    Wytrwałych fanów miał niewielu, w większości niszowców zafascynowanych jego osobowością.
    Dyskutowaliśmy o Szukalskim zawzięcie i za to też jestem twórcom filmu wdzięczna.

  13. Ja główne zasługi Szukalskiego widzę w tym, że sprowokował skądinąd małomówną haneczkę („mówi mało, ale smacznie”) do wypowiedzi znacznie wykraczającej ponad standard jednego zdania.

  14. Michał: po pierwsze, nie zapeszaj, a po drugie: Lecowi nigdy nie wypominałeś, że rzadko wychodził poza pierwsze zdanie.

    A co do szaleństwa formy: owszem, podziw, że ktoś inspiruje się sztuką ze świata innej kultury i sposobów jej wyrażania, ale czy taka inspiracja nie decyduje o znacznym ograniczeniu grona odbiorców? Oczywiście nie postuluję, że każdy krajowy pieśniarz powinien zawodzić „ja tak kocham cie a ty mnie nie”, ale gdyby Demarczyk szła ragami albo w fandango, trudniej by było z docieraniem do nas.

  15. Filmu nie znam (znałem) natomiast nieźle twórczość i działania Stanisława Szukalskiego ( z pierwszego wykształcenia jestem artystą plastykiem – rzeźbiarzem, warszawska ASP 1964-1970) oraz miałem wieloletnie kontakty z miejscami gdzie Szukalski był aktywny; znalem też dziś nieżyjących ludzi z założonej przez niego grupy twórczej – kręgu “Rogate serca” – Ś.P. Stanisława Gliwę, czy będącego blisko z p. Stanisławem jego kolegę ze studiów – nie wymienianego w spisach, późniejszego prof. Władysława Bojkowa. Fakt, dorabianie filozofi słowiańskopodobnej jest wkurzające; podobnie przegadanie detalami (tu mam na myśli np. reliefy) może “wpuszczać w maliny” tych którzy się dadzą na to przegadanie złapać – np. “Cecora”.

    Niemniej moim zdaniem myślenie formą miał St. Szukalski opanowane po mistrzowsku a wiele jego metafor bywa trafne acz pewno nie według dzisiejszego katalogu pojęć, no i wielu widzom braknie syntezy, denerwuje przeładowanie literackimi detalami. Znam (znałem) ludzi dla których Stanisław Szukalski był bodaj najwybitniejszym polskim rzeźbiarzem swoich czasów, niektórzy porównują jego “kaliber” do wymiaru diametralnie innego twórcy – architekta i designera Oskara Hansena.

    Trochę mi smutno, że Szukalski jak czytam jest nieznany lub mało znany. Skromny wybór jego prac jest (był) w warszawskim Muzeum Narodowym.

  16. Miło ujrzeć Cię tu, Ormie i dzięki za uwagi. A gdybyś zdecydował się na oglądnięcie filmu, to chyba najłatwiej znajdziesz go na Netfliksie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s