2 myśli na temat “hibiscus sabdariffa

  1. W zasadzie ten ostatni obrazek jest najbardziej niepokojący. Czy Ty mu robisz jakąś kolonoskopię?

  2. No, chyba tak. Taki aparacik do nakłuwania zielonego kokosa (żeby dobrać się do płynu) wyśmienicie służy do pozbycia się torebki hibiskusa z nasionami. Każą je suszyć, żeby mieć nasiona na nowe pokolenie, ale nie wiem czy to zrobię, mam jeszcze dosyć nasion z poprzedniego pokolenia, naturalnie wysuszonych słońcem.

    Galaretka z hibiskusa została rodzinnie zaakceptowana, mimo dziwnej barwy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s