albo na dnie z honorem lec

Tyle się dzieje i tak szybko, że już nie pamiętam kto (na fb?) podsunął linkę do artykułów i poglądów pani Janelle Ayres. W jej 13minutowej prezentacji na TED jest skrót jej poglądów co do „zwalczaniu patogenów” i innych wojennych nastawień. Może ktoś siedzący w tematyce potrafi podać odniesienia do materiałów po polsku? Chyba są jakieś uniwersyteckie gabinety gdzie jej badania są śledzone. Choć, naturalnie, nasza specjalność to owszem, zwalczanie wirusów, ale modłami.

Nawiasem, gdy politycy wszelkiej maści przyjmują bez chwili zastanowienia całą tę terminologię wojskową, powinni pomyśleć, że w walce albo się wygrywa, albo nie, a tu celem nie jest pognębienie wrażego wirusa, a przeżycie. I o tym ona mówi.

Ale ten punkt widzenia nie jest jakąś egzotyczną nowinką. No bo proszę:

[…]postanowiłem napisać wstęp raczej literacki, pragnąłem, by zawierał on pewne wyznanie wiary biologa. Nasunęły mi się skrupuły, że w przedstawianiu zakażenia i odporności uprawiamy podświadomie pewien antropomorfizm: mówimy o walce z chorobą zakaźną, o ciałach bakteriobójczych, o niwecznikach, wychodząc z apriorycznego założenia walki jako zasady życia. Ale być może tak wcale nie jest i założenie walki jako podstawy życia jest tylko wyrazem naszej własnej … swarliwości. Należy przemyśleć sprawy odpornościowe nie z punktu widzenia konfliktu, lecz symbiozy, nie z punktu widzenia interesów przeciwnych, lecz dążenia do współżycia, które na pewnym szczeblu ewolucji może przyjąć postać impulsów etycznych. Etykę wprowadzić do zjawisk biologicznych jako przesłankę aprioryczną? Zdawało się przecież, że dopiero przezwyciężenie podejścia religijnego stworzyło podstawę nauk ścisłych. Jeżeli jednak wprowadzamy instynkt walki jako podstawę myślenia biologicznego, dlaczego nie mielibyśmy wprowadzić instynktu solidaryzmu, który w swej sublimacji jest etyką?

I to prawie sto lat temu. Nasz. Bardzo słynny. Ludwik Hirszfeld.

I refleksję tę wyjąłem z jego „Historii jednego życia”.

3 myśli na temat “albo na dnie z honorem lec

  1. Ależ dobrze jest. И пусть так будет дальше. Nie mam dokładnych namiarów, ale chyba nawet na najprostsze selery trzeba czekać pół roku.

  2. Sprawa jest z jednej strony fascynująca, z drugiej niezwykle złożona. Słucham bełkotu polityków. którzy zawłaszczyli medycynę od półtora roku i widzę, że spełnił się ich mokry sen: nareszcie możliwe jest zarządzanie strachem bez konieczności usprawiedliwiania się a do tego można sobie nosić wieniec laurowy przyznany samemu sobie za ratowanie ludzkości przed nieuchronną zagładą.

    Bełkot polega na tym, że nie rozumieją pojęć, których z takim upodobaniem używają. Bezsens polega na tym, że co prawda gdy niewykwalifikowani zabierają się za coś nieskończenie skomplikowanego – to powinno się to skończyć tragicznie ale z drugiej strony wcale nie musi. Bo przypadkiem i niechcący mogą mieć rację. Paradoks wynika z tego, że medycyna wbrew szeroko rozpowszechnionemu lecz błędnemu mniemaniu wcale nie jest nauką.

    Jest mieszaniną rzemiosła i magii.

    Jakieś 10 lat temu zacząłem pisać takie krótkie teksty posiadające jeden wspólny mianownik pt. bad medicine. a traktujące o pouczającej historii największych pomyłek medycyny od zarania po dzień dzisiejszy. I o uporze wierzących, że wiedzą.

    Slady do znalezienia na blogu, np. tu:

    Dużo i dobrze.

    Ludzkość lubi wierzyć szarlatanom. Gdy ci mają w dodatku tytuł naukowy to wiara jest bezgraniczna.

    Podobno ludzkość zawdzięcza swe przeżycie niejakiemu Fomie Krawczence, robotnikowi z zakładów zbrojeniowych w Funze. Krawczenko był brakorobem i partaczem. I pijaczyną. Schrzanił wszystko czego się dotknął. A pracował jako kontroler jakości w zakładzie produkującym pulpity sterownicze do kierowania rakietami balistycznymi.
    Aż dziw, że nie dostał pokojowej Nagrody Nobla.

    Na pewno zasłużył na nią bardziej niż taki np. Jassir Arafat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s