Caro

Verbum caro factum est. Słowo oblekło się ciałem. Triumfalna oda w jednym zdaniu. Most z niebytu do rzeczywistości. Im więcej wiary tym dumniej to brzmi. Świat zalała opcja mętnego znaczenia. Wiara przemieniona w fanatyzm nie pamięta innego, groźnego przekazu: słowo przemienia się w zwłoki. Jednogłośność pokrywa myślenie, lecz nie wymiata zaduchu i powietrze obrasta sępami.… Czytaj dalej Caro

Po podróży

Na scenie sześć roślinek. Mają się dobrze po przejechaniu 1040 km. Oto ich imiona: sapoti (Manilkara zapota), caju (Anacardium occidentale), granat, nêspera (miszpelnik?) (Eriobotrya japonica), macadâmia, fruta do conde (Annona squamosa). Ich domki… to znaczy dołki już są gotowe, za chwilę będę je osadzał. A potem to tylko czekać parę lat i już, można przynosić… Czytaj dalej Po podróży

Zmiany albo i nie

Czy ludzie zmieniają się w ciągu paru miesięcy? Mówią, że Wołodymyr Zełenski dokonał tego. Bardziej wiarogodne wydaje się, że zmienia się nasz ogląd, a nie osoba. Na przykład Angela Merkel. Jeszcze parę miesięcy temu porównywano ją z Ottonem von Bismarckiem. Ona pozostała sobą (co zawsze – i chyba zasadnie – uchodziło, za jej wielką wartość)… Czytaj dalej Zmiany albo i nie