Komunikacja międzygatunkowa

Awantura u sąsiadów troszkę zdziwiła, bo zazwyczaj tak głośno rugał syna Pan Domu (z żoną załatwiał się krótko frazą „zamknij gębę”), ale tym razem krzyki były kobiece. Widząc moją minę żona wyjaśniła: „nie, ona nie wrzeszczy na chłopca, a na tego czarnego konia”. A po paru chwilach dodała: „pamiętasz, że kiedyś przy płocie wyrywaliśmy chwasty,… Czytaj dalej Komunikacja międzygatunkowa