Niespodzianka od andsola

Dziś metafizycznie.

Nie moje własne uwagi, bo by nic z nich nie wyszło, ale cytat z jednego z wykładów, które Jorge Luis Borges wygłosił w 1978 roku na uniwersytecie z Belgrano. Wykładów było pięć, trzeci z nich miał tytuł „Emanuel Swedenborg”. Przekładam z portugalskiego, czyli z wersji zapewne bardzo bliskiej oryginału.


[…]niebo Swedenborga to niebo miłości i przede wszystkim niebo pracy, altruistyczne. Każdy z aniołów pracuje dla innych; wszystkie pracują dla pozostałych. Nie jest to niebo bierne. Nie chodzi też o wynagrodzenie. Jeśli ktoś ma anielski charakter, ma takie niebo i jest w nim zadowolony. Ale jest jeszcze inna bardzo ważna cecha w niebie Swedenborga: dotyczy to nieba zdecydowanie intelektualnego.

Swedenborg opowiada patetyczną historię człowieka, który przez całe życie zabiegał, by pójść do nieba i w tym celu odrzucił wszelkie przyjemności zmysłowe. Oddalił się do samotni i zrzekł się wszystkiego. Modlił się, upraszał o niebo. A więc, stawał się coraz skromniejszy. I co się dzieje gdy umiera? Idzie do nieba, a w niebie nikt nie wie co z nim zrobić. Stara się wziąć udział w rozmowach aniołów, ale nie rozumie tego, co słyszy. Próbuje zająć się sztuką, słucha wszystkiego – ale nie jest w stanie tego pojąć, bo wewnątrz, umysłowo, jest ubogi. Więc znajdują dla niego zadanie: ma przedstawić sobie obraz pustyni. Na tej pustyni modli się tak, jak modlił się na ziemi, nie oddalając się od nieba, lecz wie, że stał się niegodny nieba przez swoją pokutę, przez zubożenie swego życia, odrzucenie radości i przyjemności życia, czyli przez to, że nie czynił dobrze.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s