Jednobezmyślność

Jedną z zalet tzw. „okrągłych dat” jest przypominanie dziennikarzom o dawnych okropnościach, odchodzących w niepamięć tych, którzy nie byli nimi sami dotknięci. Na chybcika odszukują ocalonych a czasami nawet zastanawiają się co zrobiono, by uniknąć powtórki.

I pytają jednego, cierpiącego do dziś przez pożar, z którego wydobył się przed 10 laty, „jak to było”. To był klub nocny, w którym zginęło 27 stycznia 2013 r. 242 osoby, a 636 przeżyło z różnego typu ranami. A on opowiada, że gdy z kolegą zdołali wejść, wiedzieli, że jest tam nadmiar osób, aż trudno było oddychać, więc dopłacili, by wpuszczono ich do bliskich sceny kabin, nieco luźniejszych.

Miasto uniwersyteckie Santa Maria (w stanie Rio Grande do Sul) miało wtedy nieco ponad 230 tys. mieszkańców. Można przypuszczać, że obecni w klubie byli młodzi i jeśli nie byli pijani czy znarkotyzowani, mieli IQ powyżej średniej krajowej. Ale nie przeszkadzało im to wciskać się do hali mogącej wygodnie pomieścić koło tysiąc miłośników nocnej muzyki ale mieszczącej wtedy co najmniej dwa razy więcej. Race dodają kolorowych efektów, ale odpalający racę jeden z muzyków wywołał i nieprzewidziane – przynajmniej przez niego, ale do wyobrażenia sobie przez kogoś, kto planował wykładanie sufitu plastykami.

Niezbyt ważne tu jest dla mnie, że z oskarżonych (muzycy, właściciele klubu, władze miejskie) wszyscy uniknęli kary, bo proces, obfitujący długoletnimi wyrokami, wnet został unieważniony przez jakieś magiczne interpretacje prawa. I nie wiem czy to jest do dziś ważne dla krewnych ofiar, bo trudno wyobrazić sobie w dzisiejszym prawie zasady, które by mogły pomścić tyle śmierci w cierpieniach i cierpień bez zgonów.

A co by można uznać za ważne? Może to, że pęd do spędzania godzin w warunkach, które w więzieniach mogą wywołać bunty, nie jest badany przez specjalistów od samobójstw i histerycznych protestów przeciw społeczeństwu.

4 myśli na temat “Jednobezmyślność

  1. Jest to dla mnie kolejny dowód na pogłębiający się rozbrat pomiędzy wiedzą włącznie z IQ a mądrością. Po raz kolejny widać że i w tym przypadku wykształcenie jest tylko narzędziem które w rękach osoby niemądrej skutkuje w najróżniejszy niemądry sposób. Kiedyś wykształcenie było synonimem mądrości ale coraz częściej widzę że to się zmieniło.

  2. Nie od dziś wiadomo, że (patrz: Le Bon, Psychologia Tłumu, chyba jako pierwszy zwrocil na to uwagę) ludzie w pewnych okolicznościach zachowują się mega nieracjonalnie i poziom ich IQ ma tutaj niewielkie znaczenie. I to jest badane.
    Niestety koncerty i inne imprezy masowe (mecze roznych sportów np.) generują takie okoliczności.
    I dlatego w cywilizowanych krajach są dość konkretne przepisy p-poż, ktore budynki z przeznaczeniem na imprezy masowe muszą spełniać, podobnież przestrzega się tego, ile na raz osób może wejść (od tego są „bramkarze” po ang. bouncers, stojacy przed każdym wejsciem).

  3. „I dlatego w cywilizowanych krajach są dość konkretne przepisy (…)”
    Ano są:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Love_Parade_disaster

    Czasem, gdy jestem skonfrontowany z frywolnymi poglądami na rzeczywistość (jaka nam się wydaje być), to otwiera mi się w kieszeni dysonans poznawczy. Zupełnie niepotrzebnie, zapewne. Kubuś Puchatek zwykł mawiać w takich przypadkach:
    “When you are a Bear of Very Little Brain, and you Think of Things, you find sometimes that a Thing which seemed very Thingish inside you is quite different when it gets out into the open and has other people looking at it.”
    Chociaż może mi się coś pomyliło i był to nie Kubuś P. lecz Józef Stalin?

  4. @telemach to cytat z radzieckiej ekranizacji Kubusia Puchatka która mogła być wzbogacona o cenne myśli Wodza dla misiów o bardzo małym rozumku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s