W samą porę

Wzrusza historia szefa potęgi w zasadzie złej, który serdecznie dziękuje szefowi potęgi zdecydowanie dobrej, bo ona ostrzegła przed wspólnym wrogiem i ochroniła wiele osób przed pojawieniem się w dziennikach tv w charakterze ofiar brutalnego i tchórzliwego ataku (wrogowie zawsze atakują tchórzliwie, bo taką mają naturę). Ten w zasadzie zły robi się bardziej ludzki, a ten… Czytaj dalej W samą porę

Wykrój

Wygląda ciekawie, bo tak natura jak i człowiek tworzą lekki bałagan. Jak pokazać całość, to też jest dość ciekawe, ale mniej:

W sprawie miar

Cytat. […]zro­zu­mie­nie ro­syj­skiej hi­sto­rii jest nie­zbęd­nym warunkiem zro­zu­mie­nia prze­mian za­cho­dzą­cych w świe­cie, zaś bez zro­zu­mie­nia dzie­jów świa­ta ro­syj­ska hi­sto­ria musi się ja­wić jako łań­cuch non­sen­sow­nych za­ga­dek, któ­re­go, jak pi­sał Tiut­czew, nie spo­sób po­jąć umy­słem ani zmie­rzyć zwy­kłym arszy­nem. „Zwy­kły ar­szyn” to zresz­tą con­tra­dic­tio in adiec­to, taka mia­ra dłu­go­ści nie funk­cjo­no­wa­ła prze­cież nig­dzie poza Ro­sją. Wsze­la­ko wła­śnie… Czytaj dalej W sprawie miar

Lot myśli

Po kwadransie czajenia się w kuchni nareszcie ramię, łapka i mucha tworzyły konstelację gwarantującą sukces. Inaczej rozumiała to mucha, która znienacka przemówiła: – Nie jestem zieloną, a złotą muchą. Ach, daruj mi życie, a spełnię twoje trzy życzenia. Dłoń zaskoczonego myśliwego zadrżała, mucha odleciała, ale przedtem rzuciła mu z wyrzutem: – Miałam zamiar uczciwie wypełnić… Czytaj dalej Lot myśli

Słowa niezrozumiałe dla zabetonowanych głów

Moje małżeństwo było dla mnie nie kończącym się źródłem radości i siły. W książce, którą zadedykowałem żonie po obchodach naszych złotych godów, podziękowałem jej za „stworzenie mi idealnych warunków do uprawiania nauki”. Niektóre feministki były oburzone tym wyrazem hołdu, interpretując jako poświęcenie jej życia, by gotować i prać dla mnie. Wyraźnie nie mają pojęcia o… Czytaj dalej Słowa niezrozumiałe dla zabetonowanych głów