Nie dam rozgrzeszenia

Po wyborach do europarlamentu z 26 maja, nieco zgrzytliwą, ale optymistyczną muzyczkę opozycyjnej prasy zastąpił dość posępny chorał gregoriański. Głosy są prawie nierozróżnialne, tekst przewidywalny: wyznanie win, bicie w piersi cudze i własne i przygotowywanie do końca świata, który jesienią będzie chyba nieunikniony. I pojawił się motyw, zapomniany już od lat, wyśpiewany powszechnie, a tak… Czytaj dalej Nie dam rozgrzeszenia

Na temat tradycji

W książce „Reprodukcja” (autorzy: Pierre Bourdieu i Jean-Claude Passeron) jest taka uwaga: Wyjaśnienie odwołujące się do przetrwania, niczego nie wyjaśnia, dopóki nie wyjaśni się, dlaczego przetrwanie przetrwało.

Wewnętrzna przemiana

Jednych odmienia wewnętrznie wysłuchanie wykładu Donalda Tuska, drugich pielgrzymka do Santiago de Compostela, a mnie odmieniło zbieranie malin. Kiedyś, gdy byłem jeszcze zupełnie innym andsolem, wesoło hasałem po węgierskich polach zrywając paprykę i pakując do buzi, w Kraju zajadałem się czereśniami z drzewa, w Calabrii jadłem wprost z plantacji słynne pędy spaghetti, ale wszystko to… Czytaj dalej Wewnętrzna przemiana

Chyba ciągle aktualne

Prawie 6 lat temu umieściłem na nieistniejącym już (no, Blox…) blogu jednozdaniowy wpis i wyszła z tego rozmowa z telemachem. Rozbawiła mnie dziś i chcę sprawdzić czy jeszcze ktoś ma poczucie humoru podobne do mojego. Oto tytuł, wpis, komentarze (and = andsol, tel = telemach). ———— Wittgenstein o polskiej prawicy O czym nie da się… Czytaj dalej Chyba ciągle aktualne

Suszenie rąk przed serwem czyli krótka pamięć internetu

Wydaje się, że w Polsce „Star Trek” nie został Gwiezdną Wędrówką, lecz przyswojono nazwę w angielskiej wersji. Po portugalsku przełożono ją na „Jornada nas Estrelas”, Podróż do Gwiazd i zwrot wszedł także do opisów sportowych jako sposób serwowania w siatkówce. Podobno Bernard Rajzman go wymyślił w czasie Olimpiady w Los Angeles w 1984 roku. Chodzi… Czytaj dalej Suszenie rąk przed serwem czyli krótka pamięć internetu