Szczególne pozdrowienie

Czasami teksty śmigają przed moimi oczami i po jakimś czasie, gdy uświadamiam sobie, że niedawno widziałem coś bardzo dziwnego, już nie potrafię odtworzyć miejsca gdzie ów element stał. Coś takiego przytrafiło się wczoraj; dziś myślę, że to było przy wertowaniu jednej z książek Gitty Sereny (najprawdopodobniej w jej relacji z rozmów z Franzem Stanglem), ale… Czytaj dalej Szczególne pozdrowienie

Wielka rodzina

W tej historii dziwne jest wszystko. Począwszy od imienia bohaterki. Dziwnych imion w Brazylii nie brak, ale imię Flordelis jest jednym z dziwniejszych, jakie spotkałem. Owszem, ładne. Jej życiorys, opisany w Wikipedii, jest pełem niełatwych chwil. Dziś ma 58 lat. Straciła w wypadku ojca i brata gdy miała 14 lat. Chodziła z matką od kościoła… Czytaj dalej Wielka rodzina

Po lesie z pacerem

leje i leje okro pnie kwilą że mokro pod pniami jagody i mech w korzonki im zimno pech. w borówek liściach pają czyny bezczynne zwisają połyskiem kropli znak dan tu muchy no passa ran nie traci czasu krogu lec sobie ląduje na rogu jelenia czeka na mysz lecz jeleń jeść musi tyż

Dziwna pora roku

Z „arabską wiosną” było prościej, wprawdzie nie była to wiosna, bo trwała prawie dwa lata, ale była arabska, więc kto by się czepiał szczegółów. Tym razem jest trudniej. Gotuje się w Chile, w Boliwii i w Ekwadorze (o Kolumbii i Wenezueli nie mówimy, bo tam stanem wyjątkowym zostaje okres bez zajść), więc w zasadzie przedwiośnie,… Czytaj dalej Dziwna pora roku

Lekarstwo na nostalgię

Tak, Wałęsę należy cenić i szanować, ma non troppo. Za pewne okresy i działania – tak, za inne – tyle, co Tymińskiego, Kaczyńskich i wiele innych potworków z tego krajowego politycznego zoo. Mizoginia, antysemityzm, ignorancja, zadufanie – no, bywają dzieci łapiące świnkę i świerzb, ale żeby tak naraz wszystkie dziecięce choroby? Przypomnę urywek dotyczący roku… Czytaj dalej Lekarstwo na nostalgię

Jesienne wczasy dla wybranych

Starannie wybrani goście mogli korzystać z zaproszenia władz sowieckich na Ukrainę w latach 1932-1933, by własnym oglądem potwierdzić szczęście ludu i panujący tam porządek. Podobnie było parę lat poźniej, gdy (szczególnie podczas berlińskiej Olimpiady) dbano o wygodę i przyjemne widoki zaproszonych dziennikarzy odwiedzających nazistowskie Niemcy. Nie ma więc czegoś szczególnie nowego w przyjęciu zaproszenia indyjskiego… Czytaj dalej Jesienne wczasy dla wybranych