Kwadratowa pizza dla pięciu osób

Nie pamiętam gdzie to wpadło mi w oko, zapewne na G+: podział kwadratowej pizzy na pięć równych części. „Równych” znaczy tu „o równych powierzchniach”. Utrzymując punkt C w środku (w centrum) i przypominając uczniom jak mierzy się pola trójkątów można prosić nawet najbardziej humanistycznych z nich, by w podobny sposób zaproponowali podział kwadratowej pizzy dla… Continue reading Kwadratowa pizza dla pięciu osób

Nie gęsi, ale kęsim

Dwa, trzy, cztery pogrzebacze. Pięć pogrzebaczy. Dwie, trzy, cztery kobiety. Pięć kobiet. Dwa, trzy, cztery zmartwienia. Pięć zmartwień. Dwie, trzy, cztery proste. Pięć prostych. Dwie, trzy, cztery dłonie. Pięć dłoni. Jedna makabra.

Wątpliwość

Gnębi mnie to od sporego czasu: skoro oficerowie Wojska Polskiego, od porucznika do generała, panicznie boją się nie tylko Antoniego Macierewicza ale i niejakiego Bartłomieja Misiewicza, to skąd wezmą odwagę jeśli stanie przed nimi jakiś pan ze specnazu albo inny zielony człowieczek? A taki komandos może bez ostrzeżenia okropnie tupnąć i zarechotać…

Fiziu-Miziu wszystkich krajów, łączcie się

Sekcja smoleńska to barwny, ale nieduży oddział globalnego szpitala dla alternatywnie myślących. I nie rozrośnie się, bo dziennikarze irańscy nie znajdą w katastrofie śladów działania rządu Izraela. W tę stronę mógłby skierować ich Jarosław K., ale tyle energii włożył kiedyś w wiązanie Donalda Tuska z Wehrmachtem, że przekierowanie go do Mossadu było by prawie niewykonalne.… Continue reading Fiziu-Miziu wszystkich krajów, łączcie się

Jak bawią się prawdziwi mężczyźni

Przez parę dni ani klawiatury, ani najskromniejszego nawet tableta nie tykałem, a najbardziej technologicznie wyrafinowaną zabawką była mi kierownica. I kręcić nią niekiedy mocno trzeba było, co zapewne w następnych dniach pokażę (tyle lat tu mieszkam a pierwszy raz namówiono mnie na przejażdżkę osławioną Serra do Rio do Rastro). Dziś będzie tylko coś o ćwiczeniu… Continue reading Jak bawią się prawdziwi mężczyźni