Trzeba sobie jakoś radzić

O, marakuja? Zaraz się nią zajmę, ale najpierw dożuję sobie te liście manioku.

Ale przedtem poćwiczę wiszenie na drucie kolczastym.

(I to-to uchodzi za zaprzyjaźnioną klacz. Strach myśleć, że gdyby była nieprzyjazna…)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s