Kto wygrał?

Miliardy osób zainteresowanych sportem z ożywieniem oczekiwały weredyktu pół-tajnej komisji przyznającej nagrodę emira Sabaha dla najbardziej znaczącej postaci sportowej w roku 2019. Wiadomo było, że wysłannicy emira (bez wyjątku obywatele Kuwejtu, wykształceni w najlepszych uczelniach świata i mający pomoc licznych specjalistów) rozjeżdżali się po setce krajów i krążyły zaskakujące plotki o ich typowaniach. Mowa była o pewnym zawodniku sumo z Osaki, prawoskrzydłowej fińskiej piłkarce z mało znanego klubu z Tampere, łyżwiarce z Żywca i nigeryjskim bramkarzu hokeju na trawie z Kano. Napięcie było podsycane sugestiami, że nagroda ma wynosić 2 miliony dolarów, już po odliczeniu podatków z kraju wybranego zwycięzcy.

Myślę, że tym akapitem wyraziłem pewne wątpliwości dotyczące literackiej nagrody Nobla. Ideowo rozczarowani krytycy kwierdzili, że wiedzą o postawach politycznych sprzyjających kandydatom, ale przed ogłoszeniem wyników nie widziałem sugestii czy w tym roku wygra ktoś piszący poezje, romanse historyczne, zaangażowane reportaże wojenne czy filozofujące pamiętniki z klasztornego życia.

Sprawa jest dużo prostsza w przypadku nagrody Pulitzera. Mogłem mieć pewność, że w kategorii poezji nagrodę zdobędzie jakiś poeta, a w dziedzinie fotografii – fotograf. A z Noblem to spory kłopot, czytałem, że wybrany w roku 1988 Naguib Mahfouz był w zasadzie pierwszym arabskim autorem powieści jako takiej formy literackiej, jaką zna świat zachodni. Tak, wielka literatura istnieje tam od wielu, wielu wieków, ale inaczej przedstawiała się światu. Więc może od dawna powinni byli kandydatować do nagrody komentatorzy Koranu i Tory? Przecież to też dzieła pisane, czyli literatura.

Zdecydowanie w kwestii nagrody literackiej Polska miała w 2019 roku ogromne szczęście. Nie chodzi mi o to kto tę nagrodę dostał (dla niepowiadomionych jeszcze: pewna polska pisarka z dredami, która chyba nigdy dobrego słowa nie powiedziała o poezji Karola Wojtyły), ale kto jej nie dostał.

Czy potrafimy sobie przedstawić co by się w Kraju stało gdyby nagrodę otrzymał za wieloletnie działania w dziedzinie zaangażowanej satyry, pieśniarz Jan Pietrzak?

3 myśli na temat “Kto wygrał?

  1. Andsolu, nie podpowiadaj!!!
    Na szczęście może to być jedynie krajowa nagroda, np. Ministra Kultury…

  2. Powinna być jednak jakaś nagroda dla tych którzy uważają że im się należy. W końcu to nie ich wina że tak uważają. W sumie koszt chyba niewielki, zawsze można by dorzucić trochę kasy pod warunkiem że artysta poprzestanie na dotychczasowym dorobku.

  3. Nightwatcherze, sugerujesz klauzulę jednorazowego honorowania, jak u Gouncourtów?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s